startEmilcin 24
Wt, 20 gru 2011 11:15 | Czytany: 8132x | Komentarzy: 5

Świadkowie o Janie Wolskim: to był człowiek prawdomówny, nigdy nie fantazjował!

     

10 maja 1978 roku na małej łące w lesie niedaleko wsi Emilcin doszło do historycznego incydentu. Miejscowy rolnik Jan Wolski spotkał się z niezwykłymi istotami, które poruszały się bardzo osobliwym pojazdem latającym.

Opis tych istot i samego pojazdu wykluczał, że są to „poprzebierane dzieci” czy „robiący sobie żarty pracownicy PGR-u”. Wolski nie miał przy sobie ani aparatu fotograficznego, ani kamery wideo. Po całym wydarzeniu nie miał żadnych materialnych przedmiotów zabranych z wnętrza UFO, ani nie był w stanie udowodnić kładąc na stół dowód przesądzający o prawdziwości wydarzenia, które przekonałyby sceptyków. To wszystko prawda, ale… dla wszystkich, którzy dokumentują tę historię od lat jest jasne, że do tego wydarzenia doszło. Dlaczego? Jest wiele elementów, które o tym świadczą, ale warto wymienić jeden z nich: świadkowie pośredni.

Chodzi o ludzi, którzy znali Jana Wolskiego, którzy byli przez wiele lat jego sąsiadami, którzy pojechali tuż po samym spotkaniu z UFO na miejsce pojawienia się obiektu, gdzie był bardzo wyraźny ślad na trawie na trawie, gdzie według świadka unosił się obiekt, gdzie były ślady pozostawione przez chodzących wokół ufonautów itp. Lekceważenie tych świadków i ich relacji jest ogromnym błędem, gdyż one pokazują całe otoczenie zdarzenia, jego tło, powiązanie uczestników i świadków z innymi ludźmi. To bardzo często wyklucza możliwość fałszerstwa, sprawia, że wszelkie próby wyśmiania czy podważenia prawdziwości danego wydarzenia wyglądają absurdalnie, kiedy weźmie się pod uwagę właśnie owo tło, czyli także „świadków pośrednich”. Oto mieszkańcy Emilcina, którzy pamiętają głównego świadka tamtego incydentu, czyli Jana Wolskiego:

zdjęcie: Wiesław Złotucha, Emilcin /arch. FN/

 

zdjęcie: Ryszard Woś, Emilcin /arch. FN/

17 grudnia ekipa FN pojechała na miejsce spotkania z UFO w Emilcinie, w tym także spotkaliśmy się z dwoma świadkami tamtych wydarzeń. Ryszard Woś i Wiesław Złotucha opowiadają dokładnie, jakim człowiekiem był Jan Wolski. Nigdy nie pił alkoholu, nigdy nie fantazjował, nie „opowiadał bajek”. Był człowiekiem na wskroś uczciwym, którego podejrzewania o wymyślanie „spotkania z obcymi” jest niedorzeczne. Oto materiał wideo nagrany na miejscu w Emilcinie 17 grudnia:

 

 

Nasze spotkanie w Emilcinie przy pomniku UFO miało jeszcze jeden cel. Chcieliśmy wykonać nagranie wideo miejsca lądowania UFO z dużej wysokości przy pomocy naszych zdalnie sterowanych dronów (urządzenie latające wyposażone w kamery, sterowane za pomocą fal radiowych). Niestety silny wiatr uniemożliwił takie nagranie, gdyż prawdopodobnie żaden z naszych dronów nie poradziłby sobie z silnym wiatrem na wysokości 300 metrów. Stąd jedynie nagraliśmy jedynie krótki film tuż obok naszego pomnika UFO:

 

i jeszcze zdjęcia:

Na koniec ciekawostka: robimy próby ze zdjęciami typu „panorama 360 stopni”. Oto takie zdjęcie wykonane w pobliżu monumentu UFO:

KLIKNIJ NA LINK, ABY ZOBACZYĆ ZDJĘCIE TYPU PANORAMA

 

 

Byliśmy także na miejscu lądowania obiektu UFO w Emilcinie. Ostatnio mieliśmy z tym problem, gdyż ze względu na wodę dojechaliśmy tam jedynie przy pomocy amfibii. Teraz ostatnia susza sprawiła, że na miejsce można dojść „suchą stopą”. Oto kilka zdjęć:

Na zdjęciu poniżej miejsce, nad którym unosił się obiekt UFO w 1978 roku.

 

Także warto obejrzeć to miejsce przy użyciu zdjęcia typu „panorama 360 stopni”:

KLIKNIJ NA LINK, ABY ZOBACZYĆ MIEJSCE SPOTKANIA Z UFO W EMILCINIE

 

Przy okazji tej publikacji warto zwrócić uwagę, że owi “świadkowie pośredni” są czasami o wiele bardziej ważni niż wszelkie inne materiały związane z danym przypadkiem pojawienia się UFO. Zbliża się właśnie rocznica wykonania serii zdjęć w Zdanach 8 stycznia 2006 roku. Jak co roku pojawimy się na miejscu, także spotkamy się ze świadkami, ich rodzinami itp. Z perspektywy tych wszystkich lat widać wyraźnie, że owe zdjęcia były jedynie jednym z wielu elementów tej historii, bynajmniej nie najważniejszym. Nie trzeba być wybitnym specjalistą z ramienia kryminalistyki, zachowania świadków, psychologii gestu itp. To wszystko jest zbyteczne, jeśli udało się dotrzeć do rodziny świadka, jego przyjaciół, byłych i obecnych pracodawców, a tak właśnie było w przypadku kilku świadków wydarzenia ze Zdanów.

Mimo tego, że jednym z warunków naszych rozmów było zachowanie anonimowości, to mimo wszystko od razu stało się jasne, że nie mamy do czynienia z żadnym „numerem”, z żadną „gazetową prowokacją”, z żadną „próbą ośmieszenia”. Ci ludzie opowiadali o wszystkich wydarzeniach z zachowaniem nawet najdrobniejszych szczegółów zupełnie niezależnie od siebie, a szczegóły te okazywały się pasować do siebie jak elementy jednej układanki. Zresztą, historia ze Zdanów to nie tylko prawie 500 stron tekstu dokumentacji (wręcz idealnie nadające się na książkę), ale przede wszystkim wielka lekcja dla wszystkich, jak daleko można się posunąć badając życie świadków. Czy nękanie rodzinę świadka wydarzeń ze Zdanów wizytami w domu przez 6 lat to naruszenie jego prywatności? Czy rozmowa z jego przyjaciółmi czy byłym pracodawcą jest czymś, do czego nie mieliśmy prawa? Czy rozmowa z rodziną świadka bez jego wiedzy jest naruszeniem dobrych obyczajów? A tak było w przypadku badania historii ze Zdanów wielokrotnie.

Przy okazji omawiania historii ze Zdanów rozmawialiśmy o tym problemie i akurat w tym przypadku było oczywiste, że tego typu relacje pokazywały bardzo dużo o samym wydarzeniu. Podczas naszego pobytu w Zdanach wrócimy do tego niezwykle ważnego aspektu zjawiska UFO. Przedstawimy także kilka nieznanych okoliczności wykonania tych zdjęć.

Naszym czytelnikom z Siedlec pomagającym nam w dokumentowaniu zdarzenia ze Zdanów bardzo dziękujemy za okazaną pomoc!



     

Komentarze (5)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pt, 20 sty 2012 18:13 | brak oceny

Scptk | Gość

A co dokładnie dzieje się z kamieniem emilcińskim zatopionym w stawie ? Gdyby zrobić zrzutę i wynająć koparkę gąsiennicową (koniecznie taką) z łyżką do kopania o pojemności 3 metry sześcienne lub lepiej jeszcze większą. Można by było delikatnie z wyczuciem naprowadzić łyżkę na kamień w wodzie i Go podebrać i wyciągnąć. Problemem może być podjechanie jak najbliżej brzegu by go dosięgnąć ramieniem i łyżką koparki. Doświadczony operator zapytany o to odpowie czy dałby radę to wykonać i oceni "twardość" gruntu nad brzegiem. Sam mam uprawnienia na koparki chociaż mało doświadczenia i takowej nie posiadam.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 28 gru 2011 16:23 | brak oceny

strefa51 | Gość

Mówił o żabach w dziwnym pojeździe a później okazało się że te żaby nie były zielone i nie miały płetw . Fakt że nie fantazjował bo to wszystko wymyślił ktoś inny,pewien "badacz".

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 28 gru 2011 15:07 | brak oceny

Jarek | Gość

Dlaczego nie opublikowaliście mojego komentarza z linkiem do innego waszego artykułu ? Netykiety przecież nie łamał a pokazywał tylko wartość waszych ocen, nie komentowałem tylko pozostawiłem to ocenie czytelników .Nie jesteście nie omylni i ewentualną zdrową krytykę też powinniście przyjąć a nie na siłę robić jednokierunkowy SZUM . Ludzie myślcie , po to macie własny rozum !!!! http://www.emilcin.com/?p=artykul&id=2328&toa=4

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 gru 2011 21:31 | brak oceny

Nihilista | Gość

Argument ciągle przytaczany że pan Wolski był prawdomówny. Że nie kłamał i nigdy nie przyznał się że kłamał jest żadnym argumentem. Gdyż Wolskiemu mogło się wydawać że to co widział było prawdziwe i mógł być o tym święcie przekonany że ten sen jest realny jak jawa. Ba, nawet mógł spreparować nieświadomie dowody.Itd...Ta sprawa dla sceptyków będzie tak długo nie rozwiązana póki ufonauci nie nawiążą z nami kontaktu. Chyba że zbudujemy wehikuł czasu i się cofniemy w czasie do momentu spotkania.Co raczej jest nierealne.Poza tym gdybyśmy mieli taką technologię to by z nami nawiązali w końcu kontakt bo poczuli by w końcu że jesteśmy godni pierwszego kontaktu.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 20 gru 2011 12:24 | brak oceny

daniello | Gość

CO TU KOMENTOWAĆ SPRAWA NIE ZIEMSKA I ARTYKUŁ WYSTRZAŁOWY

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

Emilcin 24

Pon, 14 lis 2011 06:08

Jan Wolski - nowe materiały!

Do ostatnich dni zachował pogodę ducha i optymizm. Potrafił z dystansem mówić o tym, co mu się zdarzyło. Nigdy nie zanegował spotkania z UFO w 1978 roku. czytaj dalej

Wt, 19 lip 2011 06:49

Siła historii z Emilcina to także siła wiarygodności uczestników rozmów z Janem Wolskim.

Zawsze podkreślali, że Jan Wolski był absolutnie wiarygodny. Że nie mógł sobie "tego wymyślić". Że to się po prostu zdarzyło! czytaj dalej

Nie, 10 lip 2011 17:16

Zdjęcia 'czystego nieba' zawierają czasami coś, czego być 'nie powinno'

Projekt "Otwarte Niebo" prowadzony w ramach FN opiera się na założeniu, że nad naszymi głowami jest wiele niewidzialnych UFO. Czasami skierowanie aparatu w niebo, na którym "nic nie ma", doprowadza do powstania ciekawych zdjęć. czytaj dalej

Śr, 6 lip 2011 17:00

Czy jest sens tworzyć duży model obiektu UFO z Emilcina?

Na potrzeby różnych prezentacji stworzyliśmy mały model obiektu UFO z Emilcina. Jest on bardzo użyteczny także przy okazji tworzenia grafik portalu emilcin.com czytaj dalej

Wt, 7 cze 2011 09:12

Znakomite narzędzie dla ludzi 'obserwujących niebo'.

Czy mieliście kłopot z ustaleniem, jaki samolot porusza się po niebie? Zobaczcie, jak robimy to my. Posługujemy się w tym celu specjalnym programem. czytaj dalej

Pt, 3 cze 2011 06:13

Jego postać wśród pasjonatów UFO budzi emocje graniczące z szaleństwem.

'Są tylko dwie możliwości: albo jest to największe oszustwo wszechczasów, albo najważniejsza historia dla ludzkości' - to powszechna opinia w tej sprawie. W Bazie FN po raz kolejny odbędzie się panel dyskusyjny o przypadku najsłynniejszego kontaktowca wszechczasów - Billy Meiera. czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.