FAIL (the browser should render some flash content, not this).
startEmilcin 24
Nie, 18 maj 2014 07:24 | Czytany: 5341x | Komentarzy: 0

HISTORIA Z EMILCINA JEST DOWODEM NA ISTNIENIE UFO!

     

10 maja 1978 roku wracał z sąsiedniej wsi jadąc wozem ciągniętym przez klacz. Kiedy z drogi zjechał na polną drogę prowadzącą przez las do jego domu zobaczył, że dwie dziwne i małe istoty idą bokiem drogi. Myślał, że to „może dzieci jakieś”, ale obie istoty po chwili wskoczyły mu na wóz. To był początek historii, która stała się wręcz klasyką światową spotkań z UFO.

 Od samego początku w Fundacji Nautilus interesowaliśmy się tą historią uznając ją za jeden z najciekawszych i najważniejszych dowodów na to, co kryje się za zjawiskiem UFO. Ostatnio dostaliśmy gigantyczne archiwa warszawskiej organizacji UFO-WIDEO, w której znaczna część poświęcona jest właśnie przypadkowi z Emilcina. Przyjdzie czas, kiedy zostaną one opracowane i wydane w formie nowej książki o Emilcinie (tylko i wyłącznie o tej historii), ale już dzisiaj w rocznicę tego wydarzenia warto przedstawić mały wycinek tego, co udało się zebrać przez naszych kolegów. Niestety odchodzą kolejni świadkowie tamtych wydarzeń, stąd tak ogromna waga tego materiału. Nie był on dotąd nigdzie publikowany i na pewno wielu z naszych czytelników na jego podstawie będzie mogło sobie zbudować własny obraz tego, co wydarzyło się 10 maja 1978 roku.

 

 /materiały z Archiwum FN/

 

 

/fragment materiałów z archiwum przekazanego dla FN przez UFO-Wideo/

 

 

 

 

 

W słynnym piśmie RELAX ukazał się komiks opisujący dość wiernie tę historię. Warto go przypomnieć.

 

 

 

 

 

 

1 maja ekipa Fundacji Nautilus odwiedziła Emilcin. Oto kilka zdjęć:

 

 

 

 

Zmontowaliśmy także film, w którym są zdjęcia wykonane z powietrza.

 

 

 

 

 

 

 

ODCHODZĄ ŚWIADKOWIE TAMTYCH WYDARZEŃ

 /rozmowa z prezesem FN/

 

Jak dla ciebie zaczęła się historia badania przypadku emilcińskiego?

 Pamiętam, że z wypiekami na twarzy czytałem komiks Relax o tej historii, także zbierałem wycinki z prasy. To były lata 70-te, byłem wtedy zbyt mały, aby pojechać na miejsce. Zrobiłem to wiele lat później już jako student. Pamiętam, że byłem wstrząśnięty pod każdym względem.

 Dlaczego?

 Ci ludzie po prostu mówili prawdę. Jestem jednym z nielicznych ludzi w Polsce, który miał okazję osobiście poznać świadków tamtego wydarzenia. Pamiętam, że pierwszymi ludźmi z którymi udało mi się porozmawiać byli synowie pana Jana Wolskiego. Moim zdaniem ich relacje są często pomijane, przemilczane, a jest to wielki błąd. Oni dokładnie opisywali, jak ojciec przyjechał do domu i opowiedział o dziwnym spotkaniu w lesie. Praktycznie natychmiast pobiegli na miejsce zdarzenia i widzieli ślady, jakie zostawiły obce istoty. Także był bardzo wyraźny ślad w miejscu, nad którym wisiał obiekt UFO. To zdumiewające, ale mimo kolejnych zim, mrozów i deszczów ten ślad był widoczny przez kilkanaście lat! To zupełnie niepojęte, niewytłumaczalne. W każdym razie wracając do mojego przyjazdu do Emilcina – ta rozmowa pokazała mi jasno, że ci ludzie opowiadają o czymś, co widzieli naprawdę. Wróciłem do domu i świat już nie był taki sam, jak wcześniej.

 Znałeś Zbigniewa Blanię-Bolnara. Możesz o nim coś powiedzieć?

 To była bardzo barwna postać, ale… na początku wyjaśnijmy naszym czytelnikom, że był to dziennikarz z Łodzi, który praktycznie całe życie poświęcił na zbadanie tej historii. Ja poznałem go dosyć późno, bo na początku lat 90-tych. Potem był wielokrotnie gościem moich audycji. Trzeba przyznać, że wykonał on ogromną pracę dokumentacyjną, praktycznie to dzięki niemu ta historia trafiła do światowej pierwszej ligi ufologicznej. Opowiadał on niesłychanie ciekawe rzeczy nie tylko o samej historii, ale także o różnych wątkach ubocznych tego wydarzenia.

 Na przykład?

 Przykład? Blania-Bolnar od samego początku wiedział, że ta historia spowoduje ogromny szum w Polsce. Jak mi opowiadał, kiedy tylko zorientował się, że Jan Wolski naprawdę spotkał się z obcymi istotami, zaczął się zastanawiać, co z tym zrobić. Opublikować książkę? Zrealizować film? A może pójść z tym do Polskiej Akademii Nauk omijając media? Także miał takie pomysły. Potem rozpoczęła się prawdziwa plaga ludzi, których on nazywał „ufo-świrami”. Zgłaszali się do  niego na potęgę, bo był w Polsce najbardziej znanym człowiekiem zajmującym się UFO. Miał paskudne zdanie o ludziach zajmujących się UFO, naprawdę paskudne. Wtedy byłem zdziwiony jego postawą, ale z biegiem lat zacząłem rozumieć, o co mu chodzi.

 Możesz to wyjaśnić?

 No cóż… Blania-Bolnar zauważył, że zgłasza się do niego mnóstwo różnych – jak on miał zwyczaj mówić - nawiedzonych ufologicznie idiotów, których jedynym celem jest przedstawienie jedynego, własnego i autorskiego wyjaśnienia historii z Emilcina. Bardzo często byli oni gotowi torpedować całą historię nie bacząc na to, że zawistne głąbiska wylewają do zlewu jeden z najciekawszych przypadków spotkania z UFO w historii nie tylko Polski, ale i świata. Pojawiły się najbardziej dziwaczne hipotezy, na które przeróżnej maści półgłówki przedstawiały „dowody”, choć proszę zapisz to w cudzysłowie… Blania opowiadał, że w mediach pojawiło się około 15 hipotez wyjaśniających całe wydarzenie, wszystkie oczywiście były ze sobą wzajemnie sprzeczne i wszystkie miały jeden cel: opluskwić i opluć tę historię. Była wersja, że jest to prowokacja miejscowych pracowników PGR-u, inna mówiła o tym, że za wszystkim stała redakcja miesięcznika „Kobieta i Życie”, a jeszcze inna, że zrobili to „żołnierze na przepustce”. Był cały wachlarz hipotez głoszonych przez idiotów, że Wolski zasnął, został zastraszony, uwięziony i zmuszony torturami do kłamstw, zahipnotyzowany przez Rosjan lub niemieckich agentów Stasi, że słynny Lech Stefański zahipnotyzował osobiście Wolskiego, jego rodzinę, sąsiadów a nawet jego klacz i pół wioski, a warto przypomnieć, że Lech Stefański był wtedy bardzo znaną postacią... Blania-Bolnar opowiadał, że pomysłowość ludzi na siłę próbujących ośmieszyć Emilcin wprawiała go w bezgraniczne zdumieni. Jak twierdził  - zgłosiły się do niego naprawdę wybitne głąby twierdzące, że Wolski został nafaszerowany lekami, a nawet jedna z hipotez zakładała, że jest to wojskowy eksperyment i Wojskowa Akademia Techniczna umieściła w Wolskim prototyp nadajnika, który pozwolił nad nim przejąć kontrolę… Była mowa o prowokacji chińskiej armii, a nawet Komitetu Centralnego Partii, któremu zależało w ten sposób na przykrycie wydarzeń z Radomia związanymi z protestami robotników z 1976 roku. Wiem, że teraz to brzmi może nawet zabawnie, ale wtedy były inne czasy, nie było internetu, mało ludzie widzieli o świecie... Oczywiście w głoszeniu tych idiotycznych teorii chodziło tylko o to, aby opluć tę historię i koniecznie podważyć wersję o spotkaniu z UFO. Ale prawda ma to do siebie, że można ją tłuc kijem bejsbolowym, a ona i tak się obroni. A w tej historii jest prawda.

 Co dalej z Emilcinem?

 Nie żyje już wielu świadków, nie żyje Zbigniew Blania-Bolnar… Wiele lat po jego śmierci dotarliśmy do wielu nowych materiałów pokazujących w zupełnie nowym świetle Emilcin i tamte wydarzenia. Chcę przedstawić te materiały w książce. Siła serwisu FN sprawiła, że z całej Polski zgłaszali się do nas ludzie, którzy przedstawiali nowe materiały, nowe wątki. Czy ktoś mógł przypuszczać, że pojazd UFO był obserwowany także przez ludzi jadących nocą samochodem na drodze obok Emilcina?! Wszystko to się działo na chwilę przed spotkaniem Jana Wolskiego z obcymi. To fantastyczny, kolejny dowód na prawdziwość tej historii, o którym Zbigniew Blania-Bolnar nie miał pojęcia… Takich rzeczy jest znacznie więcej. Musi być książka, ale najpierw będzie wydana po angielsku. Dzięki moim prelekcjom dla pasjonatów UFO, które odbywam na całym świecie nazwa „Emilcin” jest coraz bardziej znana i ludzie często pytają mnie, dlaczego nie opisałem tego jeszcze w książce… Oczywiście mają rację i taka książka musi powstać.

 Dziękuję za rozmowę.

 /rozmawiała JMZ, FN/



     

Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

Emilcin 24

Pon, 8 lip 2013 23:13

POWSTAJE FILM O HISTORII BLISKIEGO SPOTKANIA III STOPNIA W EMILCINIE!

Znakomite animacje, dokładnie odtworzony przebieg zdarzeń - to będzie film, który uczyni Emilcin słynnym na cały świat. Ale historia jak najbardziej na to zasługuje! czytaj dalej

Sob, 18 maj 2013 07:47

ROCZNICA WYDARZEŃ W EMILCINIE

Minęło 36 lat od najsłynniejszego Bliskiego Spotkania III Stopnia w historii Polski. Prezentujemy zdjęcia wykonane 12 maja 2013 roku. czytaj dalej

Sob, 20 paź 2012 10:48

Nowa tablica informacyjna w Emilcinie!

Pominik upamiętniający lądowanie UFO w Emilcinie w 1978 roku został zauważony przez europejską turystykę. Staje się żelaznym punktem pasjonatów niezwykłych zjawisk, którzy przyjeżdżają do Polski. czytaj dalej

Sob, 26 maj 2012 07:42

Czy to możliwe, że pojazd obcych pojawia się nad pomnikiem UFO?

"Dźwięk jest wyraźny, nie da się go porównać z niczym innym" - relacje świadków o niezwykłym dźwięku słyszanym nad pomnikiem UFO w Emilcinie. czytaj dalej

Czw, 8 mar 2012 09:00

Mamy imponującą bibliotekę wycinków prasowych o wydarzeniu w Emilcinie!

Teksty o wydarzeniu w Emilcinie w 1978 ukazywały się w setkach gazet i czasopism. Dzięki czytelnikom portalu www.emilcin.com zyskaliśmy prawdziwy skarb - setki wycinków z gazet z lat 1978-1995! czytaj dalej

Wt, 20 gru 2011 11:15

Świadkowie o Janie Wolskim: to był człowiek prawdomówny, nigdy nie fantazjował!

Historie o spotkaniach z UFO to nie tylko ślady lądowań, filmy czy zdjęcia. To także, a może przede wszystkim świadkowie. Ich wiarygodność przesądza o tym, że można uznać dane zdarzenie za prawdziwe. Tak było w przypadku Emilcina w 1978 roku. czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.