startEmilcin 24
Czw, 16 maj 2019 07:44 | Czytany: 469x | Komentarzy: 0

EMILCIN – WAŻNE WYDARZENIE DLA DOKUMENTACJI TEJ HISTORII

     

Ostatni nasz pobyt w Emilcinie był ważny z wielu powodów, ale jednym z najważniejszych była okazja spotkania z naszymi sympatykami. Jak pewnie zauważyliście raczej rzadko robimy spotkania, prelekcje itp. O wiele wygodniej jest nam być „w cieniu” nie pokazując ani naszych twarzy, ani nie ujawniając nazwisk (w serwisie FN praktycznie nie ma naszych zdjęć). Kiedy jednak dochodzi do takiego spotkania jak to ostatnie w Emilcinie wtedy wykorzystujemy taką sytuację do tego, aby porozmawiać z ludźmi, którzy dostrzegają w naszych działaniach prawdę i… coś znacznie więcej niż tylko „prowadzenie popularnego serwisu”. Odbyliśmy bardzo wiele takich rozmów, ale dostaliśmy także niezwykły prezent. Nasz czytelnik przekazał nam teczkę z wycinkami z polskiej prasy o UFO, które jeszcze „z gazet” wycinał jego ojciec! To rzecz bezcenna, gdyż zawiera wiele artykułów o zdarzeniu z UFO w Emilcinie, których my nie mieliśmy w naszej Bazie FN.


Na końcu tej publikacji przedstawimy te wycinki i naprawdę lektura tych tekstów sprzed lat jest przeżyciem poruszającym. Pięknie dziękujemy załogantowi „Natenczas Wojski”, bo naprawdę także w naszym projekcie KONTAKT oddał nam nieocenione zasługi pomagając analizować zdjęcia i filmy wykonane w 2014 roku. Teraz dzięki niemu dostaliśmy bezcenne materiały do Projektu EMILCIN.

W komentarzach nasz załogant z Lublina opisał tę niezwykłą sytuację związaną z przybyciem na polankę w Emilcinie świadka tamtych wydarzeń z 1978. Jest to tak ważny komentarz, że on także trafił do dokumentacji tej historii.

 


W komentarzu jest wspomniane o tym telefonie, który był w trakcie wykładu. Poprosiliśmy naszego kolegę z pokładu okrętu Nautilus o krótką wypowiedź na ten temat.

[…] Zacznę od tego, że bardzo się cieszę z tego spotkania w Emilcinie i serdecznie dziękuję naszym czytelnikom za tak liczne stawienie się na miejscu. Pytasz o ten telefon… to naprawdę niebywała sprawa. Z czasów Radia Zet mam słuchaczy, z którymi do dziś utrzymuję kontakt. Jednym z nich jest całkowicie niewidomy Jarosław J. ze Śląska. Wiele lat temu miał bardzo chorego ojca, któremu wysłałem proszek wibhuti, który sypał się z rąk Sai Baby. Doszło wtedy do tak nieprawdopodobnej manifestacji siły tego zagadkowego człowieka z Indii, do tak spektakularnego pokazu jego możliwości, że w moich kontaktach pan Jarek funkcjonuje jako „Jarosław J. – niewidomy Sai Baba”. W kontaktach Icloud Apple można dodawać zdjęcie. Nigdy nie spotkałem p. Jarka, ale z racji tamtych wydarzeń dodałem jako zdjęcie moje najsłynniejsze zdjęcie Sai Baby, z którym jest związana historia z 1996 roku, kiedy miałem okazję poznać jego moc wpływania na zdarzenia pozornie przypadkowe… W każdym razie efekt jest tego taki, że kiedy dzwoni do mnie Jarosław J., wtedy wyświetla się na moim telefonie Sai Baba, a dokładniej mówiąc to niesamowite zdjęcie z ręką w takim szczególnym geście…


Pan Jarek jest człowiekiem delikatnym i subtelnym. Wie, że raczej unikam bardzo intensywnych kontaktów i dzwoni bardzo rzadko, raz na… pół roku na przykład. Tłumaczy to tym, że nie chce szczególnie zawracać mi głowy bo wie, że i tak jestem zajęty za 10 osób…

W każdym razie kolejny raz przeżywam to samo – podczas wykładów, które mam super rzadko dzwoni akurat pan Jarek, a ja widzę Sai Babę na moim ekranie telefonu akurat w momencie, kiedy mówię podczas wykładu o duchowości i o tym, że czasami na Ziemię schodzą awatarzy, czyli boskie postacie w ludzkich ciałach. I tak stało się po raz kolejny, po raz kolejny! Jakie są szanse, że człowiek, który dzwoni do mnie raz na wiele miesięcy akurat dzwoni w momencie, kiedy mówię o Sai Babie?! Prawdopodobieństwo oscyluje wokół zera absolutnego, a zdarza się regularnie. Dodam tylko, że p. Jarek nie miał pojęcia, że ja mam wykład i będę mówił o awatarach… to jest coś, czego słowa i tak nie opiszą. Ja to nazywamy „zdarzeniowością”, a wpływ na to mają tylko najpotężniejsze istoty jak ziemscy awatarowie, ale także – i taką tezę postawiłem na koniec wykładu – obcy na planetach, na których są tylko takie postacie… Mówiąc krótko: ja uważam, że są planety, na których są tylko takie istoty jak Budda czy Kriszna, czy Sai Baba…

Niewykluczone, że Sai Baba może w tej chwili w ciele duchowym przebywać na planecie tych potężnych istot, które mogą być równe jemu – w tej sprawie też mam interesujące informacje, o których może nie chce teraz… w każdym razie - konsekwencje takiego założenia są fenomenalne dla badania UFO. Co bowiem to oznacza? Obcy są w stanie wpływać na ową „zdarzeniowość”, czyli wydarzenia, które nam się jawią jako „absolutne przypadki… ot, takie nieprawdopodobne zbiegi okoliczności!”. Dla osób, które słuchały mojego „tajnego wykładu” podczas wieczornego ogniska w Emilcinie dodam, że historia „Listu z Transcendencji” od obcych istot z UFO ma ścisły związek także z Sai Babą, o czym chyba nie powiedziałem, ale mówię to teraz. I jeszcze jedno: po moim wykładzie, po jego zakończeniu podeszła do mnie jedna z kobiet, która zaczęła bardzo płakać… Pamiętacie ten moment? Ten płacz był ściśle związany z Sai Babą, choć ta kobieta wtedy nawet nie wiedziała, że kiedyś taka postać chodziła po Ziemi. Kiedy to wszystko teraz wiecie i uświadomicie sobie, że po raz n-ty w momencie, kiedy mówię do ludzi o Sai Babie i UFO nagle dzwoni mój telefon, na którym widzę Sai Babę w tym niezwykłym geście… czy teraz wiedząc o tym rozumiecie państwo, dlaczego czuję zawsze na plecach „powiew kosmosu”?

/tak wygląda telefon, kiedy dzwoni p. Jarosław J./


 

Czy rozumiecie, że skoro zdarza się to zawsze wtedy, kiedy mam publicznie mówić o Sai Babie dla wielu osób, to nie jest żaden przypadek, że dostaję wtedy tak silne znaki od… moja głowa jest zbyt mała, żeby to wszystko pojąć. Ja mogę jedynie to obserwować i mimo że przeżyłem to tyle razy, to zawsze robi na mnie gigantyczne wrażenie… gigantyczne! Pozdrawiam wszystkich czytających te słowa i wracam do nadrabiania zaległości w projektach, a jest ich tak dużo, że najchętniej bym się sklonował […] /śmiech/

/przypis FN za wikipedią o… wibhuti/

Wibhuti ( dewanagari विभूति:, trl. vibhūtiḥ , dosłownie "niematerialny", "pozaziemski", "nadziemski") – termin odnoszony po pierwsze do cudownych, magicznych czy charyzmatycznych mocy osiąganych przez siddhów, a po drugie do świętego popiołu o białawym kolorze jaki materializuje się w obecności niektórych hinduskich świętych jak Shirdi Sai BabaSathya Sai Baba czy Swami Premananda.

Trzeci rozdział księgi Jogasutry napisanej przez ryszi Patandźali nosi tytuł Wibhutipadah i poświęcony jest metodom rozwijania cudownych czy raczej nadziemskich magicznych zdolności, mocy i charyzmatów (siddhi).


Mamy nadzieję, że te wyjaśnienia naszego kolegi z pokładu okrętu Nautilus pozwoliły zrozumieć, na czym polegał ów niezwykły moment z telefonem „w trakcie wykładu o UFO, duchowości, planecie awatarów i wpływu tych potężnych istot na zdarzeniowość”.

Poniżej prezentujemy wybrane wycinki prasowe, które dzięki naszemu drogiemu załogantowi z Lublina trafiły do naszego archiwum „PUBLIKACJE O UFO”.































     

Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

Emilcin 24

Śr, 15 maj 2019 08:48

EMILCIN 2019 – HISTORYCZNE SPOTKANIE W MIEJSCU NAJSŁYNNIEJSZEGO CE III W POLSCE

To było wspaniałe spotkanie! Wróciliśmy z Emilcina, gdzie uczestniczyliśmy w IV Zlocie Rozwiązań (Nie) z Tej Ziemi. Były niezwykłe momenty, dużo rozmów o UFO i… bardzo osobliwa manifestacja potężnej siły. czytaj dalej

Pt, 10 maj 2019 09:08

10 MAJA 2019 ROCZNICA NAJSŁYNNIEJSZEGO POLSKIEGO CE III W EMILCINIE

10 maja 1978 roku rolnik ze wsi Emilcin Jan Wolski miał okazję przeżyć coś, co do dziś jest uważane za najlepiej udokumentowane wydarzenie o Bliskich Spotkaniu z UFO w historii. Mija właśnie 41 lat od tego pamiętnego dnia. czytaj dalej

Sob, 4 maj 2019 06:55

EMILCIN 2019 - CZWARTY ZLOT ROZWIĄZAŃ (NIE) Z TEJ ZIEMI

W dniach 11-12 w Emilcinie odbędzie się bardzo ciekawa impreza. Będziemy na niej! czytaj dalej

Nie, 10 mar 2019 10:53

SZUKAMY PEŁNEJ WERSJI FILMU 'DIABELSKI KAMIEŃ'

Nasz zespół zajmujący się historią Emilcina poszukuje pełnej wersji filmu dokumentalnego z 1991 roku pt: „Diabelski Kamień” w reżyserii Grażyny Bryżuk. czytaj dalej

Sob, 15 gru 2018 10:22

O EMILCINIE W NAJNOWSZYM PRZEKROJU

Emilcin stał się częścią polskiej kultury masowej. Najlepszym dowodem jest nowy tygodnik 'PRZEKRÓJ', który zamieszcza historyjkę obrazkową 'Bliskie Spotkania z Kosmitami w Polsce'. czytaj dalej

Nie, 16 wrz 2018 23:35

PROJEKT EMILCIN – KRÓTKI RAPORT Z POKŁADU OKRĘTU NAUTILUS

Nowe relacje świadków o obserwacjach UFO nad Emilcinem, ustalenie dokładnego miejsca, nad którym w 1978 roku unosił się pojazd UFO, a także najświeższe materiały związane z postacią nieżyjącego od wielu lat Witolda Wawrzonka – to najważniejsze punkty naszego spotkania w Emilcinie. czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.