startPolska
Nie, 28 luty 2021 10:28 | Czytany: 222x | Komentarzy: 0

WIDZIAŁEM UFO… obiekt wyglądał jak kapelusz pieczarki! – relacja z 2020 roku

     

[…] Witam, Do napisania tej wiadomości zabieram się od roku. Częściowo dlatego, że chciałem dołączyć skan rysunku obiektu jaki widziałem. Niestety z technologią u mnie słabo, a dzisiaj zapowiada się u mnie bezsenna noc i postaram się wszystko dokładnie opisać.

W styczniu 2020 roku jechałem do pracy drogą wojewódzką […] z miejscowości [….]  w stronę [….]. W miejscowości [na prośbę autora historii zachowujemy w tajemnicy miejsce zdarzenia] przed zjazdem z tej drogi do centrum wsi stoi po lewej stronie niebieska kapliczka. To właśnie w pobliżu tego miejsca zobaczyłem coś niesamowitego.
Opisuje to miejsce tak dokładnie ponieważ wszystko można zobaczyć na Google maps.
Był to raczej początek stycznia 2020 roku o godzinie 18:20 - 18:40.

Gdy jechałem przez to miejsce zobaczyłem, że tuż przed samochodem na wysokości ok 50m zniża się duży obiekt. Leciał z prawej strony drogi na lewą stronę. W tamtej chwili byłem pewien, że to awaryjnie lądujący samolot.
Gdy obiekt przeleciał nad drogą obserwowałem go przez boczną szybę. W tamtej chwili widziałem tylko spód tego obiektu i właśnie w tej chwili uznałem, że to nie jest samolot.

Spód był okrągłą płaską powierzchnią. Która z zewnętrznych krawędzi była podświetlona do środka białym zimnym światłem. Nie widziałem bezpośrednio tych świateł tylko wiązki światła, które padały na tą powierzchnie. Było ich kilkanaście. Przez co cały spód był w ich świetle. Oświetlenie to można porównać do tego jak podświetlane są z zewnątrz domy.
Na spodzie było jeszcze duże czerwone światło. Co ciekawe było ono w dużym wpuście i nie znajdowało się na środku obiektu tylko trochę z boku. Pomiędzy środkiem, a krawędzią.


Przez cały czas widziałem tylko spód, jednak gdy obiekt się oddalił zobaczyłem wielką kopułę, która zaczynała się ok 30m nad podstawą. Nie widziałem tego co znajdowało się pomiędzy spodem, a podstawą tej kopuły, przez co nie mogę powiedzieć czy cały obiekt wyglądał jak np. kapelusz pieczarki, czy jego boki były płaskie jak silos.
Kopuła była mniej więcej takiej samej średnicy jak podstawa.
Nie wiem czy górna część emitowała jakieś słabe światło, czy to, że ją zobaczyłem było zasługą pełni księżyca i bezchmurnego nieba. Sama kopuła była metaliczna i wydawało się, że jest poprzedzielana jakimiś łączeniami, a może to efekt patrzenia przez gałęzie drzew.

Przejdę teraz do podsumowania.

Cały obiekt był wielkości ok 3 dużych silosów zbożowych, takich blaszanych jak są w skupach. Poruszał się z prędkością ok 60 km/h i tak jak pisałem leciał na wysokości ok 50m, a w początkowej fazie wydawało się, że się zniża. Nie słyszałem żadnego dźwięku, ale w samochodzie też nie było cicho. Dziurawy wydech :-) szum dmuchawy, a może i było włączone radio.
Cały opis mógł wyglądać dokładniej jednak nie mogłem się zatrzymać. W tym miejscu są zakręty. Za mną jechały dwa samochody, a jeden jechał bardzo blisko mojego zderzaka. Miałem słabe światła i dodatkowo musiałem wpatrywać się w drogę upewniając się czy nikt nie idzie, lub nie jedzie rowerem.
Na obiekt spojrzałem ok 6 razy po ok 3 sekundy i wystarczyło to do opisanie z całą pewnością tego co widziałem. W najbliższym możliwym miejscu, na zjeździe do wioski zatrzymałem się i wysiadłem. To co jednak zobaczyłem to już tylko mrugające pomarańczowe światło w oddali. Dodam jeszcze, że żaden samochód jadący za mną nie zwolnił, ani się nie zatrzymał.
Proszę Państwa o nie publikowanie tego tekstu w tej formie. Podałem tu dużo szczegółów jak nazwy miejscowości, a zdarzenie to opowiedziałem kilku osobą, co nie spotkało się ze zrozumieniem.
Dokładną lokalizację podałem tylko dla Państwa.
Pozdrawiam
[…]


I jeszcze krótki opis z najnowszej poczty do FN.


[KONTAKT] Mój szwagier pracujący w czasach PRL jako muzyk w Polskiej firmie PAGART załatwił mi zaproszenie do pracy przy winobraniu w Bad Durkheim ,w tej samej miejscowosci. gdzie koncertował. Był początek października 1990 r. Granice miedzyniemiecką przekroczylismy w Eisenach.
Kilka dni póżniej około godz 6 rano wszedłem do kuchni na pietrze budynku gdzie wszyscy mieszkaliśmy ( kilka kilometrów za Bad Durkheim ) i wówczas usłyszałm bardzo nieprzyjemny modulowany dzwiek przypominajacy pisk kół tramwaju na zakręcie ulicy. .Otworzyłem duże okno aby sprawdzić czy to z poza domu, ale droga była pusta .Dom stał w ciągu innych budynków na granicy miejscowosci., po drugiej stronie drogi były łąki po horyzont.,. Dzwięk ten nagle zniknął. Gdy zamykałem to okno zauwazyłem ze nisko nad tą łaką leci w moim kierunku obiekt w kształcie mocno spłaszczonego dysku w kolorze wypolerowanego niklu. Obiekt ten nie posiadał zadnych wiezyczek , zadnych kolorowych swiateł ani innych elementów.
Otworzyłem szeroko okno i wpatrywałem sie w ten obiekt który bezszelestnie zbliżał sie , był już dobrze widoczny w odleglosci nie wiecej niz 100 m.
Zrobił przechył na bok i wówczas zauważyłem ze szybko wiruje wokół własnej osi a na jego krawędzi na kierunku w którym leciał jaży sie światło podobne do łuku elektrycznego w czasie spawania. Miał średnicę ok. 15 metrów . Lecąc powoli ponizej wysokosci kilku sosen które stały po lewej stronie łaki , wówczas ego karoseriia zamieniła sie w poprzeczne pasy kolorów jakie widzimy przy rozczepieniu swiatła przez pryzmat a potem zaraz w to miejsce ukazało sie gorące drgajace powietrze i poja zd ....zniknął. To wszystko trwał nie wiecej niz 10 sekund.
Wieczorem niemiecka telewizja poinformowła ze w okolicach MANNHEIM dwa samolity luftwaffe scigały "latajacy talerz...,ale im uciekł i szukają swiadków. Mój szwagier któremu o tym zjawisku powiedziałem ...zignorował to śmiechem .Ja Nie znam niemieckiego wiec nie mogłem sie zgłosić.



     

Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

Polska

Sob, 20 luty 2021 03:02

NAD POLEM LECIAŁ OBIEKT W KSZTAŁCIE DYSKU

'Obiekt który bezszelestnie zbliżał się , był już dobrze widoczny w odległości nie większej niż 100 m' - opis obserwacji latającego dysku sprzed wielu lat. czytaj dalej

Nie, 14 luty 2021 09:02

TEN SAM SEN Z UFO MIAŁY TRZY RÓŻNE OSOBY

Trzech chłopców było na koloniach w latach 80-tych. Któreś nocy zdarzyło się coś niezwykłego - całej trójce przyśnił się ten sam sen z obiektem UFO. Czy to mógł być przypadek? czytaj dalej

Wt, 26 sty 2021 08:13

MÓJ DZIADEK MIAŁ PRAWDOPODOBNIE IMPLANT OD OBCYCH. MÓWIŁ ‘JAKIEŚ CUDO W RĘKĘ MI TE KULE WŁOŻYŁY'.

Dziadek przeżył bardzo dziwne spotkanie z UFO, kiedy był dzieckiem. Próbowałem dokładnie ustalić datę, tak jak prosiliście. Wspólnie z moim ojcem uważamy, że było to w roku 1944 lub 1945, a dziadek miał wtedy 7-8 lat. czytaj dalej

Nie, 17 sty 2021 07:58

CZY SŁYNNY KAMIEŃ BOGA NIEBA 'VAANIRAI KAL' TO POKAZ MOŻLIWOŚCI OBCYCH CYWILIZACJI?

Jego widok z bliska zapiera dech w piersiach. Próbowano go przesunąć, ale nikomu się nie udało. Vaanirai Kal lub Kamień Boga Nieba w Mahabalipuram (Indie) to jedna z największych tajemnic świata. czytaj dalej

Czw, 7 sty 2021 07:48

OBIEKTY UFO NAD HODDESDON (GBR) - 31 grudnia 2020

31 grudnia 2020 roku w godzinach wieczornych nad miejscowością Hoddesdon w Wielkiej Brytanii jeden z Polaków mieszkających na Wyspach Brytyjskich nagrał film pokazujący dość ciekawe zjawisko na niebie. W pewnym momencie widać trzy punkty utrzymujące tę samą odległość pomiędzy sobą, co raczej wyklucza tzw. chińskie lampiony. Czy to były obiekty UFO? czytaj dalej

Nie, 13 gru 2020 08:05

INCYDENT W ROSWELL: kolejne potwierdzenie historii o katastrofie UFO

Rodzina wojskowego, który badał tajemniczy incydent w Roswell przerywa miczenie! Wnuki Jessego Marcela po latach ujawniają treść dzienników, które prowadził ich dziadek. Fragmenty tego tekstu nie pozostawiają wątpliwości co do tego, czy w 1947 roku na Ziemi doszło do katastrofy UFO. czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.