startRelacje
Pon, 2 mar 2020 15:39

PRZELOT POTĘŻNEGO UFO NAD REMBERTOWEM - 14.12.2019

     

W dniu 14.12.2019 r. o godz. 5.18 ( rano) nad Lasami Rembertowskimi w rejonie dworca kolejowego PKP Warszawa Rembertów zauważyłem przez konary drzew mrygające światła w kolorze  biało czerwonym które zbliżały się ze wschodu i podążają w kierunku zachodnim. Stojąc na wprost tych  świateł pomyślałem że to leci samolot. Muszę powiedzieć że w tym czasie niebo było zachmurzone a księżyc przykryty bladą mgłą wisiał na północnym zachodzie nieba.

Pomyślałem jak to możliwe że ten samolot leci bo przecież widzę jego pulsujące światła a jakoś nie mogę go dostrzec bo w zasadzie już powinien być widoczny. Pomyślałem więc że to zapewne wolniej lecący helikopter ratowniczy bo często się zdarza, że można je zobaczyć każdego dnia i o każdej porze w przestrzeni podążające do wypadków. Zmyliły mnie chyba te mrygające światła bo to coś co leciało musiało się jednak zatrzymać nad lasami. Od mojej obserwacji minęło około 3 minut. I nagle zauważyłem że ten obiekt nie leci w moim kierunku lecz jakby skosem przesuwał się bardzo wolo w kierunku północnym ( kierunek Ząbki ).

Szybko wybiegłem w kierunku przesuwającego się obiektu który nie mógł być samolotem ponieważ nie słyszałem żadnego dźwięku a te światła przesuwały się bezszelestnie. Wydaje mi się że światła te widziałem z odległości ok 500 m a unosiły się na wysokości może 400 metrów. I nagle pomiędzy drzewami a dzielącym je pasie jezdni zauważyłem na otwartej przestrzeni obiekt a w zasadzie koło które było utworzone z widocznych białych-jasrawych i czerwonych- agresywnych  świateł lecz dużo większych jak te montowane na kominach elektrociepłowni. Obiekt ten był potężny o średnicy 50 a może ok. 100 metrów. Przesuwał się nad lasami to powoli. Światła były w odstępach nie były ze sobą zespolone. Pulsowały kolorami białymi i czerwonymi jednak z przewagą koloru czerwonego.

Muszę powiedzieć że w pobliżu miałem podręczną kamerę a jednak nie udało mi się zarejestrować tego przelotu. Dlaczego tak się stało. Zmyliły mnie na początku migające światła które uznałem za lecący samolot i to samo oczekiwanie spowodowało utratę cennego czasu. Przelot obiektu trwał około 4 minut. Z uwagi na to, że o tej porze dnia jest jeszcze ciemno nie zauważyłem jakby powłoki tego obiektu, jego masy, budowy natomiast widoczne było bardzo dokładnie przesuwające się koło usiane światłami które przesuwały z tą samą prędkościa  tworząc jednolity kształt. Tak wyglądało jakby część świateł  paliła się  na stałe a część pulsowała. Jeżeli tak potężny obiekt przesuwał się dość nisko po niebie to zapewne był widoczny przez osoby oczekujące na przystankach  komunkacji miejskiej jak też na pociąg na dworcu PKP Warszawa Rembertów.

Orion_1957)

 



     
  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.