startRelacje
Śr, 22 gru 2021 17:35

Moja obserwacja formacji obiektów UFO - Radom, 2011 rok

     

[...] moja obserwacja sprzed 10 lat.  To był marzec lub kwiecień 2011 r.,  godz. ~23:15. Wszystko miało miejsce na ulicy Kasztelańskiej w Radomiu.


Załączam też szkic z objaśnieniami. Lewy górny szkic wykonałem niedługo po obserwacji – trochę „nieproporcjonalny”, ale pozostawiłem oryginalny, reszta w czasie pisania tej relacji. Niebo było bezchmurne. Szedłem ul. Kasztelańską, od strony ul. Warszawskiej. Od około nr  11, ul. Kasztelańska jest nieoświetlona. Za nr 15 jest przerwa w zabudowaniach – około 150 metrów bez budynków. Gdy minąłem nr 15, spojrzałem w niebo i szedłem tak kilka sekund. Wtedy pojawiło się kilkanaście obiektów UFO, zgrupowanych w klucz.


Klucz pojawił się po mojej lewej z przodu, na godzinie 10  (odnosząc się do tarczy zegara). Przemieszczał się w moje prawo, w przód. Koniec obserwacji na godzinie 1.  Klucz poruszał się na północ, lub z lekkim odchyleniem na wschód, oceniam, że kursem pomiędzy 0° a 30°. Przelot trwał 8-15 sekund. Od punktu pojawienia się, do punktu zniknięcia przebył około 1/3 „kopuły” nieba.
Klucz składał się z 15-21 obiektów, 7-10 na każde skrzydło + 1 prowadzący.  Cały klucz miał wielkość około „skrzyni” konstelacji Wielkiego Wozu.

Początkowo, poszczególne obiekty nie poruszały się względem siebie. Po około 1/4 czasu obserwacji, pierwszy obiekt trzymał kurs, a pozostałe poruszały się lewo-prawo w taki sposób, że ramiona klucza szybko „zafalowały”, czyli ruch obiektów z przodu klucza był minimalny, a te na końcu wykonywały znaczny ruch lewo-prawo. Ramiona zafalowały kilka razy. Falowanie trwało 1/2 czasu całej obserwacji. Ostatnie 1/4 czasu, klucz znowu leciał w niezmiennym szyku.

Każdy z obiektów był taki sam. Miał bananowy, zgrubiony kształt – najbardziej skojarzyło mi się z kształtem joysticka do Pegasusa. Szerokość – około średnicy tarczy Księżyca, może trochę większe. Świeciły, pośrodku jaśniej – na żółto, na brzegach słabiej - pomarańczowo. Obiekty na samym początku obserwacji świeciły słabo. Płynnie i dość szybko rozjaśniły się do maksymalnej jasności. Około 1/2 środkowego czasu obserwacji ich jasność nie zmieniała się zauważalnie. Potem płynnie zmniejszały jasność, aż do całkowitego zniknięcia. Obserwacja zakończyła się ponieważ obiekty przestały świecić, a nie dlatego, że stały się odległymi, małymi punktami.

Zrobiło to na mnie wrażanie, jakby obiekty poruszały się po torze równoległym do stycznej do powierzchni Ziemi – weszły w atmosferę, początkowo poruszały się w rzadkich, wysokich warstwach, potem w gęstszych, gdzie tarcie o atmosferę wytworzyło maksymalne ilości ciepła i światła, a następnie znowu wyszły do wyższych warstw, a gdy ich tarcie o atmosferę całkowicie ustało, przestały być widoczne.

Kilka dni wcześniej miałem podobną obserwację, ale tylko 1 obiektu, nie całego klucza. Godzina wieczorna – dokładnie nie pamiętam. Wygląd obiektu, czas przelotu i kurs taki sam. Wtedy obiekt obserwowałem z dachu ruin niedokończonego centrum sportowego przy skrzyżowaniu ulic Struga/Zbrowskiego w Radomiu.
Czy macie może inną relację lub zdjęcie dotyczące tej lub podobnej obserwacji?

Pozdrawiam,
[...]



     
  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.