startPolska
Czw, 6 maj 2021 05:38 | Czytany: 319x | Komentarzy: 0

SPOTKANIA Z UFO W PRZYROWNICY I GOLINIE - TO POWINIEN BYĆ KOLEJNY DOWÓD W SPRAWIE EMILCINA (1978)

     

 

5 maja 2021 dostaliśmy e-mail od naszego czytelnika.

From: [...]
Sent: Wednesday, May 5, 2021 1:59 PM
To: Fundacja NAUTILUS
Subject:

 

Dzien dobry...

 Droga Fundacjo czy jest wam znany przypadek CE-III z miejscowosci Przyrownica ktory zdarzyl sie w czerwcu 1978 roku...

Pisze o tym gdyz czytajac ksiazke Bronislawa Rzepeckiego ,,Ufo nad polska''  jest tam zawarty opis wygladu postaci oraz ich pojazdu jota w jote jak w Emilcinie...

Jesli chcecie moge wyslac screeny tego fragmentu gdyz ksiazke posiadam w formacie Pdf.

Z wyrazami szacunku. Maciej 


 

Odpowiedź z pokładu okrętu Nautilus przyszła "błyskawicznie"... ; - )

Witamy,

Oczywiście znamy ten przypadek i tę historię.

Ale oczywiście prosimy jak najbardziej przysłać nam skany/screeny z książki – warto jest przypomnieć tę historię w kontekście zbliżającej się rocznicy Emilcina.

Pzdr

FN

 

Ta wiadomość została wysłana przez Fundację Nautilus.

Copyright © 1999-2021 FN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

From: [....]
Sent: Thursday, May 6, 2021 6:37 AM
To: Fundacja NAUTILUS [...]
Subject: Re: zdarzenie w Przyrownicy

 

Witam ponownie...

 

Przesylam Panstwu wspomniane wczesniej screeny 

 

 

czw., 6 maj 2021, 07:27 użytkownik Fundacja Nautilus <FN> napisał:

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,4116,spotkania-z-ufo-w-przyrownicy-i-golinie---to-powinien-byc-kolejny.html

 

Pięknie dziękujemy i pozdrawiamy

FN


From: Maciej [...]
Sent: Thursday, May 6, 2021 7:47 AM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Re: zdarzenie w Przyrownicy

 

Dziekuje i ciesze sie ze moglem dolozyc swoja cegielke.

 

Jestescie poza skala...pzdr  

 

 

Dziękujemy za materiał. I ciepłe słowa! ;) Skany z książki poniżej.

 








 

/poniżej tekst z serwisu FN sprzed kilku lat - niech to będzie komentarz do nadesłanych przez naszego czytelnika materiałów, które trafiają do Archiwum FN /

OD FN

Nieżyjący od wielu lat Zbigniew Blania-Bolnar był człowiekiem, który badał przez kilkadziesiąt lat historię najsłynniejszego Bliskiego Spotkania Trzeciego Stopnia w Emilcinie. Wydaje nam się jednak, że popełnił wielki błąd odrzucając jako fałszywe wydarzenie w Przyrownicy, które miało miejsce kilka miesięcy po spotkaniu z UFO w Emilcinie.

 

Przy okazji rocznicy Bliskiego Spotkania III Stopnia w Emilcinie w Bazie FN mieliśmy spotkanie, na którym poruszaliśmy kolejne wątki w sprawie tego, co wydarzyło się w 1978 roku. Popularność naszego serwisu sprawia, że dosłownie cały czas dostajemy nowe informacje, które rzucają nowe światło na tamtą historię. To niewiarygodne, że 38 lat po tym wydarzeniu cały czas pojawiają się nowe elementy, nowe relacje czy intrygujące informacje. Zanim przejdziemy do Przyrownicy, najpierw pokażemy przykład właśnie takich informacji, które oczywiście wymagają sprawdzenia. Oto informacja o niezwykłej obserwacji z okolicy 10 maja 1978 roku, która dotarła do lotniczej stacji meteo.

[…] Niejako pośrednim potwierdzeniem wydarzeń w Emilcinie jest notatka obserwatora Lotniczej Stacji Meteo w Warszawie na Okęciu z nocy 10 ,11 lub 12 maja 1978. Odebrał on telefon od emerytowanej nauczycielki fizyki z Warszawy, o dziwnej nowej mocno świecącej "gwieździe" na Warszawą, co obserwator potwierdził naocznie. Na jego prośbę, nauczycielka podała położenie swojego domu, geograficzny kierunek obserwacji "gwiazdy" oraz kąt nad horyzontem tej obserwacji. Ponieważ obserwator również mógł dosyć precyzyjnie pomierzyć te dane, z prostej trygonometrii był w stanie określić odległość i wysokość OBIEKTU nad Warszawą. No bo okazało się, że ta "gwiazda", to mocno świecący obiekt "zawieszony" ok 4500-5000 m nad poziomem gruntu, w odległości ok. 20 km od Stacji (azymut ok 300-310 stopni). Przy wykorzystaniu teodolitu optycznego (obserwacje aerologiczne) zaobserwowano i opisano również cechy szczegółowe obiektu. Obiekt tkwił NIERUCHOMO ok. 2 godzin. Nie rejestrowany zarówno przez radar lotniskowy jak i wojskowy. Obserwacja ta, została potwierdzona wpisem i rysunkiem do Dziennika obserwacji meteo LBM Okęcie. Można ją zweryfikować ponieważ kopie dzienników obserwacji przechowywane są w archiwum IMGW. […]

 

Piszą do nas także mieszkańcy okolicznych wiosek wokół Emilcina, którzy czasami wspominają o bardzo ciekawych śladach. Oto przykład takiej korespondencji:

 [...] Jako mały chłopiec spędzałem wakacje we wsi [dane do wiad. FN] z której pochodzi moja mama. Wieś jest oddalona od Emilcina jakieś 10 km. Pamiętam, że mieszkańcy wioski rozmawiali o wydarzeniach w Emilcinie. Większość z nich osobiście znała Pana Wolskiego - jak to bywa w małych miejscowościach. Jednak najciekawsze jest to, że w tych okolicach wielokrotnie dochodziło do takich dziwnych spotkań. Sam słyszałem, jak mieszkańcy wsi […] opowiadali o spotkaniach w lesie, na polu podczas orki, jak nad łąkami za wsią […] "latały" ogniste kule. Dla potwierdzenia podam kilka nazwisk mieszkańców wsi, niestety nie pamiętam imion – [ nazwiska do wiad. FN] Myślę, że można zaryzykować wyjazd i porozmawiać z najstarszymi mieszkańcami .... kto wie, czego Państwo się dowiecie ;-). Do wioski można się dostać wyłącznie drogami polnymi od miejscowości […] lub przez miejscowość […].[…]. Życzę powodzenia, pozdrawiam.

 

W 2015 roku na pokład Nautilusa przyszedł bardzo ciekawy e-mail, w którym autor zadał nam pytanie o tzw. „Incydent w Przyrownicy”. Oto jego treść:

 

-----Original Message-----

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Thursday, May 21, 2015 8:56 AM

To: FN

Subject: Golina 1978

 

Witam

Pewnie wiedzą Państwo o tym zdarzeniu, ale na wszelki wypadek postanowiłem napisać, jako że nie przypominam sobie wzmianki o nim na Waszej stronie. 28 września 1978 doszło do drugiego po Emilcinie spotkania obcych z człowiekiem. Było w miasteczku Golina w powiecie konińskim. Człowiek ten nazywał się Henryk Marciniak. Prawdopodobnie był to ten sam statek UFO, co w Emilcinie i ci sami kosmici. Byli oni bardzo zainteresowani motocyklem WSK pan Henryka, prosili nawet o zademonstrowanie jak on jeździ.

Niestety większość nagrania wywiadu z panem Henrykiem została zniszczona przy kopiowaniu, ale uratował się tylko fragment:

Pozdrawiam,

Arek

Poniżej nagranie, o którym wspomniał autor e-maila.

 

Poniżej historyczne zdjęcia wykonane w Golinie przez Zbigniewa Blanię-Bolnara, które znalazły się w jego książce „Zdarzenie w Emilcinie”.



Nasza koleżanka z załogi Nautilusa napisała tekst o jeszcze innym incydencie – w Przyrownicy. Postawiła ciekawą tezę: Zbigniew Blania-Bolnar popełnił błąd odrzucając to wydarzenie jako „niepewne”. Poniżej jej tekst.

 

 
 

Rok 1978 i wydarzenia w Przyrownicy. Czy Blania-Bolnar się pomylił?

 Koniec lat siedemdziesiątych XX wieku zapisał się w polskiej ufologii wyjątkowo bogato. Ukoronowaniem i znakiem rozpoznawczym tamtych czasów jest zdarzenie z 10 maja 1978  r.
z Emilcina koło Opola Lubelskiego, kiedy to Jan Wolski spotkał się z zielonymi „potworakami”.  Incydent został drobiazgowo opisany i przeanalizowany przez Zbigniewa Blanię-Bolnara w książce „Zdarzenie w Emilcinie”. Zanim jednak została wydana książka (1996 rok), opinia publiczna mogła się zapoznać z powyższym zdarzeniem z filmu dokumentalnego pt. „Odwiedziny, czyli u progu tajemnicy”. Emisja filmu odbyła się 23 września 1978 r. w bijącym wtedy rekordy oglądalności bloku programowym -  Studio 2. W ciągu kilku miesięcy od zdarzenia pojawiła się też cała masa artykułów prasowych.

Zbigniew Blania-Bolnar, z zawodu socjolog, obawiał się, że znajdą się osoby, które będą chciały na fali mody na obserwację UFO dokonać fałszywych zgłoszeń.  Aby temu zapobiec, w historię opowiadaną przez Jana Wolskiego zostały wplecione charakterystyczne  wątki, między innymi o obecności dużego żółtego znaku na piersiach Obcych oraz tak zwanych płetewkach między palcami. Gdyby osoby opowiadające o swych obserwacjach potwierdzały obecność tych znaków szczególnych, świadczyłoby to o nieprawdziwości ich historii. To był sprytny sposób na eliminację oszustów, ale czy nie był pozbawiony wad?

Rzeczywiście, zgodnie z przewidywaniami Blani-Bolnara,  po artykułach w prasie i emisji filmu we wrześniu 1978 r. pojawiły się doniesienia nie tylko o obserwacji pojazdów UFO, ale również o spotkaniach z niecodziennie wyglądającymi istotami o zielonych twarzach.

W tym to właśnie czasie ukazały się pierwsze informacje z Przyrownicy, małej miejscowości w województwie łódzkim. O zdarzeniu, a właściwie serii zdarzeń, jakie tam miały miejsce mówi się i pisze mało, albo prawie wcale. Blania-Bolnar potraktował historię z Przyrownicy jako oszustwo i jako takie jest traktowane w polskiej ufologii do tej pory. Sam Blania-Bolnar wydał tę jednoznaczną opinię po rozmowie z grupką dzieci z miejscowej szkoły, które 27 września 1978 r. miały spotkać tajemniczą istotę.  Rozmowa z dziećmi trwała około dziesięciu minut. Swój negatywny stosunek do zdarzenia oparł na tym, iż jedno z dzieci potwierdziło obecność jasnego  koła na skafandrze rzekomego ufonauty.

W raporcie sporządzonym w dniu 15 kwietnia 1989  r. (a więc jedenaście lat po zdarzeniu)  przez B.Grzywnę, K.Piechotę oraz B. Rzepeckiego zawarto między innymi następujące uwagi co do sposobu badania świadków zdarzenia z Przyrownicy w 1978 r. :

„Uwagę zwraca, że we wspomnianych publikacjach (…) ich autorzy przeprowadzili rozmowy jedynie z niektórymi świadkami spośród wymienionej ósemki i cytowane są jedynie wypowiedzi Krzysztofa i jego o rok młodszego brata Radosława Wawrzyniaków. Przeżycia pozostałych świadków są jedynie zaznaczone w wypowiedziach innych, postronnych osób, m.in. Janiny i Wacława Chlebowskich, pracowników szkoły. To, że w publikacjach nie są cytowane wypowiedzi wszystkich dzieci było zapewne wynikiem tego, że nie wszystkie z nich z równą chęcią chciały dzielić się swoimi wrażeniami, a jeżeli już zgodzili się, to ich relacje w wielu szczegółach różniły się. Okazuje się bowiem, że z całej grupy tylko troje z nich widziało nieznaną istotę jednocześnie. Byli to Radosław i Krzysztof Wawrzyniakowie oraz Sławomir Karolak, którzy najdalej odeszli od terenu szkoły i szli przez las trzymając się razem. Natomiast pozostali uczniowie (jeżeli widzieli istotę) to każdy z osobna. Z braku ich wypowiedzi trudno jednoznacznie wywnioskować, które z dzieci rzeczywiście napotkało w lesie nieznaną istotę. Niewykluczone, że niektóre dzieci będące pod wrażeniem opisów głównie wspomnianej trójki chłopców, mogły ulec pokusie i zmyśliły swoje przeżycia, w czym pewną rolę mogła odegrać nadana kilka dni wcześniej telewizyjna audycja, w której pokazywano rysunki istot widzianych przez Jana Wolskiego w Emilcinie w maju 1978 roku (…). W tej sytuacji, przy ogólnym podnieceniu dzieci i sceptycznym stanowisku osób dorosłych, sprawą niełatwą było dokładnie, w miarę szczegółowe przeprowadzenie rejestracji wydarzenia. Zadania tego podjął się socjolog Zbigniew Blania z Łodzi, który udał się do Przyrownicy na jesieni 1978 roku.

Po przeprowadzonych rozmowach z dziećmi (z iloma – nie wiadomo), jego opinia co do prawdziwości wydarzenia w Przyrownicy była negatywna. Wypowiedź Z. Blani na ten temat cytuje m. in. Maciej Zdzinicki: <- Wydarzenia w Przyrownicy są historią wymyśloną przez dzieci na kanwie reportażu telewizyjnego – mówi Blania – emitowanego w sobotę, poprzedzającą tamtą środę, 27 września. Wystarczyło 10 minut rozmowy, żeby nabrać przeświadczenia o mistyfikacji, a dalsze 20 minut na potwierdzenie tego przypuszczenia. Dzieci przyznały się nie tylko do żartu, ale same potrafiły udowodnić bujdę swojego autorstwa.>.

Z późniejszych wypowiedzi Z.Blani wynika, że rejestrując CE III w Emilcinie, do opisu wyglądu obiektu oraz istot widzianych przez Jana Wolskiego, włączył on nie istniejące w jego relacji elementy. Powoływanie się na te elementy innych osób dowodziłoby, że ich relacje zostały zmyślone. W wypadku istot był to emblemat na piersi w kształcie jasnego okręgu. Według Z.Blani, najmłodszy ze świadków, 8-letni Radosław Wawrzyniak przyznał, że istota którą widział w lesie, miała na piersi taki znak. Niestety, brak dokumentacji na ten temat uniemożliwia ustosunkowanie się do okoliczności, w jakich R.Wawrzyniak udzielił tego rodzaju informacji. Szczególnie w przypadku dzieci sprawa nabiera znaczenia, bowiem bardzo łatwo ulegają one sugestii i mogło to dotyczyć 8-letniego Radosława, który wspominając (godząc się?) na rzekome istnienie tego rodzaju znaku być może chciał w ten sposób „uwiarygodnić” swoją relację bądź też pochwalić się swoją spostrzegawczością. Wprawdzie Krzysztof Wawrzyniak również wymieniał tego rodzaju szczegół (K.Turowski „Skąd przybywają zieloni”), co jednak w tym wypadku dowodzi przede wszystkim tego, że przytaczane przez Z.Blanię i K.Turowskiego wyniki ich ustaleń pochodzą z jednego źródła. Jak więc było naprawdę?”

Autorzy przytoczonego powyżej Raportu zwracają uwagę na fakt, że w trakcie dokumentowania zdarzenia nie sprawdzono wszystkich okoliczności związanych z przebiegiem obserwacji. Nie ustalono nawet, które z dzieci w jakim miejscu widziały ową tajemniczą istotę. Nie wiadomo dokładnie, które z nich zobaczyło ją jako pierwsze.  Zgodnie z ustaleniami badaczy, w dniu, w którym był emitowany w telewizji program o zdarzeniu w Emilcinie, w Przyrownicy zostało wyłączone światło, tak więc mieszkańcy nie mieli możliwości obejrzenia filmu o Janie Wolskim. Program mógł obejrzeć tylko jeden z uczniów, mieszkający w sąsiedniej miejscowości. W podsumowaniu Raportu, jego autorzy podkreślają, że w roku 1978 nie sprawdzono wszystkich okoliczności, jakie towarzyszyły obserwacjom poszczególnych dzieci. Istnieje możliwość, że dzieci nie wymyśliły tej historii, być może z wyjątkiem paru szczegółów „jak to dzieci” (podkreślenie K.Piechoty).

W maju 2011 roku do Przyrownicy wybrał się pasjonat zjawiska UFO, nasz dobry znajomy Marcin Mizera. Efektem jego spotkania ze świadkami tamtych zdarzeń był poniższy artykuł w nieistniejącym dziś portalu o zjawisku UFO, czyli NPN.

 […] Niezwykle ważnym jest to, że w Przyrownicy we wrześniu 1978 r. doszło nie do jednej, a kilku obserwacji obiektów UFO. W dokumentach, jakie znalazły się w posiadaniu Fundacji Nautilus odnaleźliśmy raporty dotyczące trzech osobnych zdarzeń z tej miejscowości. Fragmenty jednego z nich, dotyczące spotkania dzieci z obcą istotą zostały zaprezentowane powyżej. Jednakże pierwsza obserwacja UFO w Przyrownicy pochodzi z 26 września 1978 roku, a więc wydarzyła się dzień wcześniej. Pani Anastazja Bystra, emerytowana nauczycielka wraz ze swoją córką obserwowały przez dłuższy czas wolno przemieszczający się kulisty obiekt. Około godziny 17.00 obie panie wyszły z domu i udały się do sąsiadów na telewizję. Obserwacja miała miejsce przy dobrej widoczności, przed zachodem słońca. Zgodnie z opisem, obiekt świecił intensywnym czerwonym światłem i poruszał się ruchem jednostajnym, stosunkowo nisko nad ziemią. Miał wielkość Księżyca (wielkość pozorna), a jego powierzchnia pulsowała. Jak to określiła obserwatorka: „posuwała się ona jak meduza”. Światło obiektu nie oślepiało. […]

Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na coś, co na ogół umyka uwadze osób zajmujących się badaniem zjawiska UFO – pulsowanie powierzchni obiektu. Pani Bystra porównała to pulsowanie do samoistnego przenoszenia się ruchu ziaren w worku, które poddane naciskowi w jednym miejscu wywołuje ruch („falowanie”) ziaren w całym worku.

Z takimi opisami powierzchni obiektów UFO spotkaliśmy się już nie jeden raz. Na przykład  23 września  1978 r. (a więc w dniu emisji filmu o UFO w Emilcinie) w Warszawie był obserwowany czerwony kulisty obiekt UFO o pozornej wielkości zachodzącego słońca, którego powierzchnia, a właściwie obrzeże sprawiało wrażenie, jakby składało się z ogromnej ilości przeskakujących iskier (pulsowanie brzegu). Iskry te jednak nie wychodziły poza obręb samego obiektu.  Obiekt wisiał nieruchomo w powietrzu przez co najmniej kilkadziesiąt sekund, a następnie przemieścił się w linii prostej (tak płynnie, jakby przesuwał się po niewidzialnej linijce) kilkadziesiąt metrów na prawo, po czym znowu się zatrzymał. Po kolejnych kilkudziesięciu sekundach znikł, jakby zapadając się w sobie.

Jeszcze ciekawsza relacja pochodzi  z kwietnia 1984 roku z miejscowości Lisiec Mały koło Konina.   Przy szosie, pod gałęzią drzewa świadek, pan Józef Lebiedziński dostrzegł wiszącą kulę o średnicy około 40 centymetrów, która miała coś w rodzaju „czarnej źrenicy”.   Żarzyła czerwonym blaskiem i wyraźnie miała „szare tło i czarną źrenicę”. Kula stała zupełnie nieruchomo w powietrzu, nie wydawała nawet najmniejszego dźwięku. Tak jak to opisał pan Józef Lebiedziński, kula żarzyła się, jej powierzchnia falowała, miejsca były raz bardziej czerwone, a później czerwień przechodziła w czerń.  Całe zdarzenie zostało opisane w poniższym artykule: 

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,2271.html?fbclid=IwAR295-LXnBDG_DgRNWg0oGO8V51gfYdeMiexDUEgKfB3PrUZONjl-u0VNcM

  opatrzonym rysunkiem wykonanym przez świadka zdarzenia.

Wracając jednak do wydarzeń z Przyrownicy należy wspomnieć o kolejnej obserwacji, będącej być może potwierdzeniem tego, co opisywały panie Anastazja Bystra i jej córka. Możliwym jest też, że była to kolejna, niezależna obserwacja.  Mianowicie, w ostatnich dniach września 1978 r. około godziny 18.00 mieszkający w Przyrownicy Józef Pawlak przez jakieś 60 sekund widział kulisty obiekt. Nie zauważył momentu pojawienia się, ani też jego zniknięcia. Według opisu świadka, gdy po zapadnięciu zmroku wyszedł z domu, idąc przez podwórze, w pewnym momencie między gałęziami drzew zauważył jasnoczerwony kulisty obiekt. Był bardzo duży, znacznie większy od Księżyca w pełni i tkwił nieruchomo.  Pobiegł po żonę, ale kiedy razem wrócili na podwórze, obiektu już nie było widać.

Po zapoznaniu się z materiałami – raportami z Przyrownicy zawierającymi relacje naocznych świadków nie sposób oprzeć się wrażeniu, że w tym przypadku instynkt badawczy mógł zawieść Zbigniewa Blanię-Bolnara. Zbyt pochopnie mógł uznał zdarzenie za fałszywe.  Z powodu braku dokumentacji z 1978 r. nie wiemy, czy kilkuletni chłopiec, który miał się przyznać Blani-Bolnarowi do tego, że widział znak, sam o tymże znaku wspomniał, czy też twierdząco odpowiedział na zadane pytanie, które mogło brzmieć następująco: „czy widziałeś na skafandrze tej istoty jasny, duży znak?”. Na to pytanie raczej już nie uzyskamy odpowiedzi. Natomiast musimy pamiętać, że we wrześniu 1978 r. w Przyrownicy doszło do kilku niezależnych obserwacji obiektów UFO, co zostało należycie udokumentowane, a świadkowie tamtych zdarzeń żyją i opowiadają o nich. Nie wiemy natomiast, czy Zbigniew Blania-Bolnar zapoznał się ze sporządzonymi raportami dotyczącymi pozostałych przypadków obserwacji UFO w Przyrownicy, czy też czerpał wiedzę o nich z artykułów prasowych.

 Żródło:

  1. Centralna Kartoteka - Raporty UFO-Video z lat 1976-1979
  2. Archiwum Fundacji Nautilus

 

 

W Archiwum Fundacji NAUTILUS znajdują się tysiące dokumentów, które dostaliśmy od warszawskiego (nieistniejącego od kilkunastu lat) klubu UFO-Wideo. Dokumenty z tego zdarzenia umieściliśmy w naszej galerii zdjęć. Poniżej linki do naszych materiałów:

 

INCYDENT Z UFO W PRZYROWNICY 1978 ROKU – kliknij na link, aby przejść do naszej dokumentacji

 http://www.nautilus.org.pl/galerie,40,1-incydent-z-ufo-w-przyrownicy-1978---dokumentacja-f.html?catId=19

 INCYDENT Z UFO W GOLINIE 1978 ROKU – kliknij na link, aby przejść do naszej dokumentacji

 http://www.nautilus.org.pl/galerie,39,2-incydent-z-ufo-w-golinie-1978---dokumentacja-fn.html?catId=19

 

 

I o jeszcze jednej, zabawnej sprawie związanej z Emilcinem, do której wrócimy 10 maja w rocznicę wydarzenia. Czasami z nieskrywanym rozbawieniem czytamy komentarze o Emilcinie tzw. "znafców" (uwaga, błąd ortograficznych nieprzypadkowy!)

[...] Po co piszecie o Emilcinie, skoro już to zostało wyjaśnione? Zrobił ją ogólnoświatowy mistrz hipnozy Witold Wawrzonek, który urządzając mistrzowsko inscenizację zemścił się na innym ufologu. Tutaj macie miażdżącego  linka… [...]

 [...] O Jezus, znowu o tej mistyfikacji piszecie? Emilcin, co wykazał [...], jest fałszem od początku do końca! Posłuchajcie jego wykładu, a spadną wam klapki z oczu naiwne jełopy. Oto link, to wam wszystko rozjaśni…[...]

 I tak dalej, i tak dalej -  w tym stylu. Kapitan okrętu Nautilus został kiedyś wręcz zmuszony przez zespół projektu "Otwarte Niebo" do napisania tego, co kiedyś powiedział na spotkaniu projektu. I tak powstał  „Wpis w Dzienniku Pokładowym”, którego lekturę polecamy wszystkim tym, którzy interesują się wydarzeniami w Emilcinie, ale także od czasu do czasu natrafiają na tak zwane „teorie spiskowe, które opierają się na niepasujących szczegółach”. Bardzo ciekawa lektura nie tylko dla miłośników UFO, ale także ludzkiej natury… polecamy!

KLIKNIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO WPISU W DZIENNIKU POKŁADOWYM O „MISTYFIKACJI W EMILCINIE”

 http://www.nautilus.org.pl/dziennik,151,12-maj-2016--emilcin-jako-mistyfikacja-mistrza-hipnozy-sw-p-.html


 

Już po naszej publikacji dostaliśmy e-maile nawiązujące do postaci Bronisława Rzepeckiego, który opisał przypadki z Emilcina, Przyrownicy i Goliny  w książce, która jest w bibliotece FN, czyli "UFO nad Polską".

 

[...] Czy Państwo znacie taką osobę jak Bronisław Rzepecki? On w latach 90tych Mnie jako smarkacza, nie pozostawił samego. Nie skończyłem z Nim całej korespondencji w tamtych czasach, bo byłem znudzony kolejnymi pytaniami. Moja obserwacja z 1995 roku, nocna, ale w której widziałem biały dysk , przed jego meteorycznym odlotem, jest do dziś prawie, że dokładnym wspomnieniem. Pozdrawiam i Dziękuję Za Wasze Istnienie!!! [...]

[e-mail z 6 maja 2021]

 

 

From: [...]
Sent: Thursday, May 6, 2021 5:43 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Spotkanie Z UFO w Przyrownicy i Golinie

Witam serdecznie Fundację Nautilus !
W nawiązaniu do art. ,,Spotkanie z UFO w Przyrownicy i Golinie " polecam wszystkim książkę Krzysztofa Piechoty i Bronisława  Rzepeckiego o której  wspomniano w materiale przysłanym do Fundacji. Warto zajrzeć do tej książki ponieważ są w niej wskazane daty i miejscowości obserwacji NOLI dokonane w latach : od 23.06.1947 roku do 31.12.1989 roku. Ponadto możemy się zapoznać z ciekawymi opisami osób którzy widzieli obiekty na własne oczy.
Pozdrawiam ( Orion_1957)





     

Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

Polska

Nie, 2 maj 2021 06:26

TAJEMNICZE ZJAWISKO W JEZIORZE RADUŃSKIM – CZY TO BYŁO USO (NIEZIDENTYFIKOWANY OBIEKT PODWODNY)?

Pod wodą było widoczne jasne światło o srebrnej barwie, wokół światła według relacji świadka ‘gotowała się woda’. 1 maja 2021 otrzymaliśmy relację o niezwykłym wydarzeniu, które miało miejsce w ostatnich dniach kwietnia. Świadek obserwował pewien fenomen pod wodą, który mógł być tzw. USO, czyli Niezidentyfikowanym Obiektem Podwodnym. czytaj dalej

Nie, 25 kwi 2021 07:52

UFO I KSIĄDZ WŁADYSŁAW LATOS (1925-1991) ZE SKORCZOWA

Katolicki ksiądz mówił otwarcie o… istnieniu reinkarnacji i UFO! Ale to nie wszystko – miał spotkania z istotami przybywającymi do niego w pojeździe UFO, a także potrafił przesuwać przedmioty siłą woli i doprowadzać do ich lewitacji lub znikania lub pojawiania się. Jeden z naszych współpracowników z projektu FN przypomniał zagadkową postać nieżyjącego od 30 lat księdza Władysława Latosa ze Skorczowa. czytaj dalej

Nie, 18 kwi 2021 09:08

POJAZD UFO POTRAFI PRZEJĄĆ SAMOCHÓD CZY NAWET KUTER Z ZAŁOGĄ

Historie Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO obfitują w historie zadziwiające, kiedy pojazd UFO przejmuje jedną lub kilka osób podróżujących samochodem.  O takiej historii z Australii  (1988 rok) poinformował nas czytelnik. czytaj dalej

Śr, 31 mar 2021 06:44

NIEZWYKŁY KSIĘŻYC - 28 marca 2021, godz. 21.55 (Miejscowość RYN NA MAZURACH)

[...] Witam!  Mieszkam w małym miasteczku Ryn na mazurach. Wieczorem w niedzielę tj.28.03.2021r.o godz.21.55 ,coś mnie tknęło aby popatrzeć na księżyc. Niebo było bez chmurne, piękny widok księżyca w pełni.   Wziełam małą lunetę i rozpoczęłam obserwację. Po krótkiej chwili zauważyłam ,że coś  dziwnego zaczyna się dziać. [...] czytaj dalej

Nie, 28 luty 2021 10:28

WIDZIAŁEM UFO… obiekt wyglądał jak kapelusz pieczarki! – relacja z 2020 roku

- Spód obiektu był okrągłą płaską powierzchnią. Która z zewnętrznych krawędzi była podświetlona do środka białym zimnym światłem. Nie widziałem bezpośrednio tych świateł tylko wiązki światła, które padały na tą powierzchnie. Było ich kilkanaście. Przez co cały spód był w ich świetle. Oświetlenie to można porównać do tego jak podświetlane są z zewnątrz domy - relacja o obserwacji UFO w 2020 roku. czytaj dalej

Sob, 20 luty 2021 03:02

NAD POLEM LECIAŁ OBIEKT W KSZTAŁCIE DYSKU

'Obiekt który bezszelestnie zbliżał się , był już dobrze widoczny w odległości nie większej niż 100 m' - opis obserwacji latającego dysku sprzed wielu lat. czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.