startUFO -TEMATY
Pt, 1 sty 2021 22:04 | Czytany: 402x | Komentarzy: 0

PROF. HAIM ESHED: OBCY NIE CHCĄ SIĘ UJAWNIAĆ DLA DOBRA LUDZKOŚCI

     

O tym niezwykłym wydarzeniu informowaliśmy w serwisie FN kilka tygodni temu.  87-letni prof. Haim Eshed, były inżynier tworzący technologie dla wywiadu i doskonalący się w astronautyce na uczelniach w Stanach Zjednoczonych powiedział w wywiadzie cytowanym przez media na całym świecie,  że kosmici z ”Galaktycznej Federacji” nie chcą, by świat o nich wiedział. Swoje istnienie trzymają w sekrecie, aby na Ziemi nie doszło do wybuchu paniki.


https://www.nautilus.org.pl/artykuly,4028,mamy-od-dawna-kontakt-z-ufo--szokujace-wyznanie-bylego-szefa.html

W serwisie FN prezentujemy obszerny wywiad z tym niezwykłym człowiekiem, który ukazał się w izraelskich mediach i jest dostępny w sieci w wersji angielskiej (można go znaleźć przez wyszukiwarki).

https://www.welovefirstcontact.com/2020/12/head-of-israeli-space-program-aliens.html

Jeden z czytelników postanowił go przetłumaczyć na polski i tak powstał tekst, który prezentujemy poniżej. Opublikowany artykuł zawiera fragmenty rozmowy z prof. Eshedem, które są przeplatane przemyśleniami autora artykułu. Przez to stał się trochę nieczytelny, stąd usunęliśmy małe fragmenty publikacji (nie wpływające w żaden sposób na przekaz prof. Esheda, a choć trochę poprawiające czytelność tekstu).

 

Obcy prosili o nieogłaszanie, że są tutaj, ponieważ ludzkość nie jest jeszcze na to gotowa.

Prof. Haim Eshed kierował izraelskim programem kosmicznym oraz prowadził projekt satelitów Ofek, ale dopiero po zaprzestaniu pełnienia obowiązków służbowych mógł wrócił do tego, co go naprawdę interesowało: obcych. W nowej książce "The Universe Beyond the Horizon" Wszechświat za horyzontem" argumentuje, że obcy z całego wszechświata chodzą już między nami, wkrótce czekają nas spotkania trzeciego stopnia, a "Federacja Galaktyczna" opóźnia publikację informacji, aby nie wywoływać paniki.


Profesor Eshed jest jednym z najbardziej szanowanych i błyskotliwych naukowców w Izraelu, który stał na czele administracji Izraelskiej Agencji Kosmicznej w Ministerstwie Obrony. Był bezpośrednio odpowiedzialny za planowanie i rozwijanie izraelskiego programu satelitarnego oraz wystrzelenie pierwszego satelity Ofek-1 w 1988 roku przy użyciu specjalnie opracowanej rakiety nośnej Shavit. Później był również zaangażowany w wynalezienie i rozwój izraelskich dronów. Cała reszta to historia, owiana tajemnicą.

Stałem z otwartymi ustami

Co ma wspólnego emerytowany pilot, badacz, technolog w dziedzinie aeronautyki, który zdobył Izraelską Nagrodę Bezpieczeństwa i Nagrodę Szefa Sztabu z kosmitami? Eshed nie jest bynajmniej maniakiem ze sklepu z komiksami, który opowiada ci o latającym spodku, który wylądował na jego podwórku wczoraj w południe, w czasie gdy karmił koty. Nie; Eshed jest prawdopodobnie najbardziej odpowiednią do tego osobą w Izraelu jeśli chodzi o sektor - powiedzmy - rzeczy latających z prędkością odrzutowca w zastosowaniach, przy których preferuje się brak rozgłosu.

Eshed przyznaje, że w ostatnim dziesięcioleciu obcy bardzo go interesują, a w ostatnich dwóch latach sprawa przyrastała w ogromnym tempie. Mając około 6000 doniesień o obserwacjach UFO na Zachodzie z zeszłego roku oraz dokumentację obiektu Oumuamua z obserwatorium na Hawajach - który prof. Abraham Leib, szef Wydziału Astronomii na Harvardzie, uznał za UFO - Eshed nie może już się oprzeć. "Nawet Harry Reid, były przywódca większości w Senacie USA, podczas udzielania wywiadu powiedział: 'Przyciśnijcie rząd, aby opublikował dowody, które zgromadził przez lata. Wystarczy tego.'"

Do niedawna Eshed potrafił się powstrzymymać, ale wtedy Trump oficjalnie zaanonsował powstanie "kosmicznego ramienia" Sił Zbrojnych USA, a prasa otrzymała wiadomość, że "grupa zadaniowa Pentagonu ds. niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych" zacznie co sześć miesięcy przedstawiać publicznie swoje ustalenia. W tym samym czasie należąca do amerykańskiego miliardera Roberta Bigelowa przedsiębiorca, założyciel Bigelow Aerospace, sponsor badań nad UFO] farma bydła Skinwalker w Utah - miejscu, które wcześniej podejrzewano o to, że jest ulubionym lotniskiem kosmitów - udokumentowała kilka rzeczy, do których obejrzenia nie wystarczy choćby i największa porcja popcornu.

"Na tej farmie zostały już udokumentowane anormalne zjawiska" - entuzjastycznie twierdzi Eshed. "Zespół naukowców NASA i absolwentów MIT zwiózł tam wszystkie możliwe urządzenia - kamery, spektrometry, spektrografy, czytniki promieniowania gamma, rentgenowskiego, UV, IR, czytniki wszystkich pól i ja, badający rzeczy od dziesięciu lat, widząc to, stałem z otwartymi ustami. I nie tylko ja. Rozmawiałem z prof. Itzikiem Ben-Israelem (obecnie przewodniczący Agencji Kosmicznej), który zwykle tylko się uśmiechał, a tym razem również był poruszony."

Co tam zobaczyli?

"Czy znasz termin portal w tym kontekście? No więc pojawia się coś, co można określić jako UFO - kręcisz to w całym spektrum kamer, widzisz promieniowanie na wszystkich częstotliwościach, czytniki szaleją!"

Czy to nie może być jakiś powszechnie znany pojazd latający?

"Nie! Pokazuje wyraźne oznaki UFO: szalone przyspieszenia, brak grawitacji, 90-stopniowe zmiany kierunku przy ogromnych prędkościach, deformacje. Wszyscy naukowcy są w kompletnym szoku".

Co takiego robi to UFO?

"Widzisz skok promieniowania, pojawia się zmiennokształtny obiekt oraz wychodzące z niego światło o takiej częstotliwości, że nie widzisz go gołym okiem - w rzeczywistości, gdy patrzysz normalnie, to nic nie widzisz - ale w kamerach, przy wysokich częstotliwościach obserwujesz, jak ten obiekt przeprowadza 'okaleczenia na masową skalę' - na twoich oczach wyciąga krew z bydła na ziemi."

Co dokładnie widzieli?

"Coś w rodzaju takiej chmury. Jak rysowanie dzieciom ducha. Nieokreślona, amorficzna chmura, z której emanują promienie i widzisz drgającą krowę. A kiedy to się skończy, wszyscy biegną na pole, żeby zobaczyć, i tam nie ma nic, nie ma krwi - ciało krowy ma tylko nacięcie, takie jakby dokonane laserem. Wyjęli jej organy i wyciągneli krew! Gdyby mi to powiedział ktoś, kogo nie znam, odpowiedziałbym: 'Przykro mi, ale to był jakiś z góry przygotowany pokaz.' Ale to widzieli i potwierdzili profesorowie MIT oraz czołowi badacze. Wszyscy byli zszokowani, więc trzeba to przynajmniej zweryfikować."

Dlaczego sam Robert Bigelow nic o tym nie mówi?

"Otrzymał ogromne fundusze od NASA w ramach programów, o których moi przyjaciele stamtąd tylko mamroczą pod jego nosem, a on obiecał na piśmie, że wszystko trafi do Pentagonu i tam będzie przetrzymywane. Irytuje go, że Ministerstwo Obrony nie ma ochoty aby cokolwiek z tego zaprezentować."

Umowa między Obcymi a Stanami Zjednoczonymi

Zatrzymajmy się na moment. W zasadzie dopiero zaczynamy, a za chwilę prof. Eshed może opowiedzieć nam o jeszcze bardziej doniosłych rzeczach, więc warto teraz wspomnieć o jego prędkości analizowania faktów, która, pomimo jego wieku, nie jest niczym ograniczona.

Eshed wygląda na znacznie młodszego i energiczniejszego od innych osób w podobnym wieku. Jego gabinet jest pełen książek, listów z podziękowaniami, a zwłaszcza niezliczonych skoroszytów, do których skrupulatnie zbiera wszystkie artykuły poruszające tematy jego zainteresowań - wliczając w to, przez ostatnią dekadę, temat kosmitów. I mówi o tym z takim samym błyskiem w oczach, który widać u Richarda Dreyfusa w filme Spielberga "Bliskie spotkania trzeciego stopnia" odgrywał rolę Roya Neary'ego, który doświadcza bliskiego spotkania pierwszego stopnia i od tej pory jest owładnięty obsesją w temacie UFO. W rzeczywistości Eshed jest obecnie rodzajem izraelskiego Dreyfusa, podróżującego pod prąd w drodze na spotkanie, o którym wie, że ma się odbyć u podnóża góry, której kształt nieświadomie wyrzeźbił w stosie tłuczonych ziemniaków.

Ilość materiałów i informacji, które Eshed zgromadził na ten temat, w powiązaniu z jego niemal dziecięcym entuzjazmem, często powoduje, że skacze on między różnymi tematami i problemami. Jest w tym dość podobny do tego, co charakteryzuje przeciętne UFO: gwałtowne zmiany kierunku, trudne do osiągnięcia przyspieszenia, kształt wymagający czasu na ustabilizowanie się.


Jego determinacja - nawet jeśli sprzeciwia się temu, co wydaje się rozsądną logiką lub też poglądom, jak on to nazywa, "uczelni głównego nurtu" - kumuluje się w trakcie rozmowy i staje się w pewnym momencie fascynująca. Jego nowa książka "The Universe Beyond the Horizon" (wydana przez Yedioth Ahronoth), której współautorką jest Hagar Yanai, opowiadając historię jego życia stanowi rodzaj biografii, a całą swoją ostatnią i obszerną część poświęca Yopologii - badaniom nad kosmitami oraz nad setkami odkryć i świadectw zebranych do tej pory w terenie. Materiały są poważne i miarodajne, trudno tam szukać odniesień do Alfa lub Morka z Planety Ork bohaterów seriali komediowych o kosmitach.  Książkę czyta się jednym tchem, aby na końcu dojść do wniosku niezgodnego ze zdrowym rozsądkiem: do cholery, oni tutaj są.

"Gdybym pięć lat temu wyjawił to, co powiem ci dzisiaj, to zabrali by mnie do szpitala" - Eshed jest tego pewny. "Do dziś gdziekolwiek pojawiałem się z tym na jakiejś uczelni, to mnie wyrzucali. Choć w innych dziedzinach byłem uznawany za ważną osobę, to o tej mówili: ten facet oszalał. Dziś już mówią inaczej, dziś mówią 'interesujące' - ale zmiana ustalonego wzorca w nauce jest trudniejsza od zmiany poglądów przez rabina Chaima Kaniewskiego rabin uważany za wiodący autorytet w ultraortodoksyjnym społeczeństwie żydowskim"




Czy nie ryzykujesz tym wywiadem swojej akademickiej przyszłości?

"Nie mam dziś nic do stracenia. Mam już swoje stopnie naukowe i nagrody, jestem szanowany na zagranicznych uczelniach, i nawet tam trend oraz niechęć do rozmowy o tym się odmienia, nawet jeśli w wielu miejscach wciąż mówią: Słuchaj, upewnij się, że to co powiesz nie wyjdzie poza te drzwi, i nie cytuj nas.

Gdzie te informacje się pojawiają?

"Poświadczyli je również amerykańscy prezydenci. Truman przyznał się, że widział całą bandę kosmitów nad Waszyngtonem. Nixon, który był przyjacielem komika Jackiego Gleasona i wiedział, że ma on bzika na punkcie UFO, powiedział mu: 'Zamierzam spełnić marzenie twojego życia' i zabrał go do bazy White-Patterson, gdzie pokazał mu ciała obcych. Gleason przez to wpadł w depresję. Wnuczka Eisenhowera zeznaje, że jej dziadek spisał umowę z kosmitami, na mocy której mogą mieć tajną bazę do lądowania, tutaj w Strefie 51 w Nevadzie, i mogą kontaktować się z ograniczoną ilością ludzi oraz przeprowadzać eksperymenty. Wszystko to pod warunkiem, że dostarczą nam technologie (abyśmy mogli uwolnić obiekty od grawitacji - przyp. R.S.).

Dostaliśmy te technologie?

"Tak. Mamy antygrawitację i inne rzeczy."

Dlaczego więc się przed nami ukrywają i w jaki sposób rządy oraz armie światowe mogą ze sobą współpracować w ukryciu o tej skali?

"Nie wszystkie rządy świata. Jest grupa partnerów - Amerykanie, Rosjanie, Japończycy, Anglicy i Chińczycy - którzy są między sobą skoordynowani na poziomie wiedzy, której nadal nie wolno publikować, a tymi, którzy prosili o brak publikacji, są oni."

Kim są ci oni?

Federacja Galaktyczna.

Coś takiego istnieje?

Istnieje. Pisałem o tym, mimo że postrzegano to wtedy jako teorię spiskową, ale ostatnio byli emerytowani generałowie mówią o potrzebie publikacji. Trump był bliski ustalenia faktów, a kilku profesorów głównego nurtu również prosi: 'Ludzie, powiedzcie.' Ale obcy z federacji mówią: 'Poczekajcie, najpierw uspokójcie się, nie piszcie o tym jeszcze, bo zobaczycie, co się z wami stanie. Wciąż walczycie ze sobą, zniszczycie siebie samych.

Dlaczego nie przyjdą i nie porozmawiają z nami bezpośrednio?

Bo to wywoła panikę i upadek ludzkości. Co się stanie? Rynki się załamią, nie będzie co jeść, ludzie staną się kanibalami, szpitale zostaną zamknięte, wszystkie mroczne pasje wyjdą, to może być koniec - a oni nie są tym zainteresowani. Wręcz przeciwnie, cały czas nas śledzą. - A raportów na ten temat jest dużo - po wydarzeniach nuklearnych na świecie monitorują wszystkie stacje i bazy broni jądrowej - jestem gotowy dać ci wszystko, co napisano na ten temat - a były już rzeczy, którym zapobiegli. To nie było tylko szczęście, że Rosjanie w Zatoce Świń nie użyli broni jądrowej przeciwko Amerykanom. Ktoś to zneutralizował. Bez nich, nie wątpię, ludzkość sama by się zniszczyła. Oni chcą powiedzieć ludzkości: 'Dzieci, uspokójcie się.

Dlaczego nie odezwać się mówiąc wprost, że przybywają w pokoju?

Obcy prosili o nieogłaszanie, że są tutaj, ponieważ ludzkość nie jest jeszcze na to gotowa. Wszyscy oszaleją i powróci to, co Inkwizycja robiła wobec takich ludzi jak Galileusz i Kopernik. Oni chcą nas przed tym uchronić najpierw przekazując wiedzę. Czekali do dzisiaj, aż ludzkość ewoluuje i dojdzie do punktu, w którym będzie w stanie zrozumieć, czym jest przestrzeń i statek kosmiczny - pomyśl, że podczas I wojny światowej nie mieliśmy nawet samolotów - i nie chcą tutaj masowej histerii, na najlepszym przykładzie tego, co wydarzyło się w 1938 roku w trakcie i po emisji słuchowiska "Wojna światów", tak w zarysie. I Wojna Światowa w wykonaniu Orsona Wellesa, policja nie dała rady, ulice eksplodowały. Oni mówią: przede wszystkim upewnijmy się, że giełdy nie upadną, że nie będzie szaleństwa, że ludzkość trochę się uspokoi."

Czy prowadzone są jakieś rozmowy z nimi w sprawie terminu ujawnienia?

Istnieje porozumienie między rządem USA a kosmitami - nie mogę tego udowodnić, rozumiem, że brzmi to jak teoria spiskowa - ale założenia są takie, że w skład Federacji Galaktycznej wchodzi dziewięć różnych zaawansowanych ras kosmitów, którzy podpisali z nami kontrakt, aby mogli tu eksperymentować.

Co ich w nas interesuje?

Są tu wszystkie zasoby. Jest tu woda w ilościach, których nie ma nigdzie indziej, jest tu wszelkiego rodzaju roślinność, wszelkiego rodzaju zwierzęta, ocean.

A my, w kwestii doświadczeń, do czego jesteśmy im przydatni?

Jesteśmy ich płytką Petriego. Oni również badają próbując zrozumieć całą tkankę wszechświata i chcą nas za pomocników. Do dziś nasza płytka Petriego nie została ustabilizowana - ale szacuje się, że osiągamy ten etap: religia akceptuje ich istnienie - Watykan już zapowiedział, że chce ich ochrzcić, ONZ wyznaczyła ambasadora do spraw kontaktów pozaziemskich (została nim Mazlan Othman - przyp. R.S.); Koronawirus uspokoił wszystko i zbliżył nas do nich.

Nie przesadzajmy, obecnie nie ma możliwości, aby coś tak dużego trzymano w tajemnicy.

Ile lat trzymano w tajemnicy fakt, że Ziemia nie jest centrum wszechświata? 1500 lat. Albo 'Projekt Manhattan' (amerykański projekt bomby atomowej) - czy wiesz, ilu ludzi tam pracowało? 150 000 ludzi. Ile osób dokładnie wiedziało o co chodzi? Trzy. Więc jeśli chcesz zachować coś takiego w tajemnicy, to możesz. I istnieje straszny, obsesyjny system kontroli zachowywania milczenia, sterowany przez Amerykanów, którzy zdecydowali, na prośbę kosmitów, że nie będą tego ogłaszać. Robert Bigelow też powiedział: 'Nie mogę publikować filmów.'"

Dlaczego, zabiją go?

Tak. Do tej pory zabili już wiele osób. Każdego, kto otworzył usta.

 

 

Obcy i astronauci na Marsie

Dyskusja z Eshedem prawie zawsze wsuwa się w oczekiwany wzorzec, w którym próbujesz powstrzymać czyjąś niesamowitą wypowiedź gadką, która wymaga przynajmniej pewnego stopnia sceptycyzmu. Lecz po każdym twoim "tak, ale..." pojawia się dziesięć bardziej pozornie oczywistych dowodów w postaci artykułów, cytatów, opinii i przeczuć, które wydają się być solidne. To wciąż fascynująca dyskusja, głównie dlatego, że jest to Eshed - ktoś, kto jest w pełni świadomy otoczki konspiracji, pochodzącej z kolidujących ze sobą faktów, a mimo to uparcie twierdzi, że są rzeczy - prawdopodobnie latające - które są bardzo realne.

Przez większość swoich lat Eshed chwytał się teraźniejszości. Nowa książka opowiada historię dziecka, które wyemigrowało wraz z rodzicami ze Stambułu w trudnych latach czterdziestych XX wieku na granicę okolic Mugrabi i Tikvy w Tel Awiwie, zakwalifikowanego w szkole podstawowej jako stereotypowy i beznadziejny produkt niezbyt dobrego sąsiedztwa, utorowany na szkołę zawodowę i przyjętego, nadal bez świadectwa dojrzałości, na Wydział Budowlany, a następnie na Wydział Elektrotechniki. Kontynuacja obejmowała już doktorat z inżynierii lotniczej, prace nad rozwojem infrastruktury technologicznej i uzbrojenia dla służb wywiadowczych, a także spełnienie własnych zawodowych oczekiwań, kiedy po zawarciu porozumienia pokojowego z Egiptem i zniesieniu możliwości swobodnego fotografowania tego, co działo się na Synaju, Eshed wpadł na nieprawdopodobny pomysł wystrzelenia satelity. Sprzeciw był ogromny, ale dziewięć lat i około 200 milionów dolarów później, Ofek-1 został wystrzelony, co uczyniło Izrael siódmym krajem na świecie z możliwością projektowania i wystrzeliwania satelitów.

Eshed spędził następne 29 lat w izraelskim programie kosmicznego bezpieczeństwa, a po oficjalnym przejściu na emeryturę kontynuował opracowywanie programu nauczania przedmiotów ścisłych dla szkół średnich - między innymi obejmował on faktyczne wystrzeliwanie małych satelitów przez uczniów.

Potem z grubsza obcy zaczęli wchodzić w rutynę jego spokojnego życia, lub jak od razu wyjaśnia na początku rozmowy: "Kosmos jest dla mnie obsesją. Kiedy zwykły człowiek patrzy nocą w niebo, to widzi ciemność i gwiazdy. Ja cały czas widzę tam niesamowite rzeczy: gwiazdy, które się formują, rzeczy, które się gromadzą - słuchaj, kosmos to jak Times Square w dzień 4 lipca  /data Dnia Niepodległości, święta państwowego w USA/, jak wesołe miasteczko.

Eshed całym sercem wierzy w ujawnienie się kosmitów, chociaż osobiście przyznaje, że nigdy nie widział UFO.

- Myślę, że to nastąpi bardzo szybko - w przyszłym roku NASA wystrzeli teleskop Jamesa Webba, który zastąpi teleskop Hubble'a i będzie mógł lepiej wykrywać sygnały życia.

le form życia istnieje w kosmosie?

Istnieją tysiące gwiazd z warunkami wystarczająco podobnymi do naszych, a poważni naukowcy już zidentyfikowali i udokumentowali dziesiątki form życia - pomimo tego, że główny nurt nauki nie chce tego zaakceptować. Najbliższymi nam są te, które nazywamy 'szarakami', czyli szare stworzenia z dużymi oczami.

Czy pod względem lokalizacji zamieszkują gdzieś blisko nas?

Można założyć, że niektórzy pochodzą z Plejad, planet, o których wiemy, że istnieją tam warunki do życia - nie możemy się tam dostać, ale oni mogą dostać się do nas, ponieważ są znacznie bardziej zaawansowani.

Gdzie w naszej okolicy jeszcze jest życie?

W głębi Marsa znajduje się podziemna baza i tam są ich przedstawiciele, a także nasi amerykańscy astronauci.

Skąd to wiemy?

Chcesz artykuły? Są takie. Ale nauka, do tej pory, nie chce o tym słyszeć.

Jak wyglądają ich pojazdy latające?

Duży statek kosmiczny jest prawie wielkości małego miasta. Wylatują z niego małe statki kosmiczne - większość z nich to maszyny, obsadzone inteligentnymi robotami. Na początku wyślą takie prymitywne dla nich roboty lub wiadomość, którą będziemy musieli odszyfrować.

Aby do nas dotrzeć muszą poruszać się przynajmniej z prędkością światła. Jakiego napędu używają - rakietowego? Jądrowego?

Nie. Oni tworzą bańki neutralizujące czasoprzestrzeń, które się nie poruszają - to przestrzeń się porusza, co jest zgodne z ogólną teorią względności. Weźmy na przykład mrówkę, która chce przejść z jednej strony kartki na drugą. Jeśli złożę kartkę na pół, to mrówka przejdzie na drugą stronę w ciągu sekundy. W identyczny sposób również zaginasz czasoprzestrzeń.

Czego używają do poruszania czasoprzestrzeni?

To trochę skomplikowana fizyka; napęd oparty jest na ciemnej energii - 25 procent wszechświata to ciemna materia - pozwala ona na zniekształcenie czasoprzestrzeni i dotarcie do innych galaktyk w mgnieniu oka. Możesz stworzyć małą czarną dziurę - to jest to, co robimy w Szwajcarii. Te technologie brzmią jak fantastyka naukowa, ale są prawie gotowe.

Co się stanie, gdy do nas przyjdą?

Ludzkość połączy się z tkanką wszechświata, a kiedy się połączymy, nasza nauka przeskoczy o tysiące lat, pozyskamy wiedzę o antygrawitacji, będziemy przemieszczać się między systemami gwiezdnymi, religia utraci dzisiejszą kontrolę - kosmici nie wierzą w religię, wierzą w rozszyfrowanie struktury wszechświata, którą nie jest Bóg, jest nią matematyka.

Powiedz, dlaczego oni zawsze są opisywani jako stosunkowo niskie istoty, z długą szyją i dużą głową? Dokładnie takie jest najbliższe skojarzenie wśród ludzi.

Nie. Oni mają różne kształty - są zależne od gwiazdy, wokół której się skupiają, a niektórzy z nich mogą zmieniać kształt.

Czy ma to jakieś uzasadnienie biologiczne?

Tak. Oto przykład, który od razu zrozumiesz - Eshed wskazuje na ciężki drewniany stół między nami. - To stół, tak? Jest zrobiony z atomów. Jeśli jądro atomu jest tutaj w stole - czy wiesz, gdzie jest jego elektron? Może w Rosz Pina /miasteczko w Izraelu/, a może pośrodku niczego. To teoria kwantowa; tworzywo odczuwa pustkę.

Ale ani ty, ani ja nie wiemy, jak teraz zmienić ten stół w coś innego.

Ale my także jesteśmy energią. Nawet kiedy umieramy, to nie umieramy. Jesteśmy stworzeni z cząsteczek oraz atomów i przechodzimy do innej formy energii. Łączysz się ponownie z kosmiczną tkaniną, z siecią, z więzią wielu świadomości. Jesteś świadomością.

Ona umrze ze mną, prawda?

Nie, zapomnij o tym. Świadomości nie umierają. Wszystko, co zgromadziłeś, jest dodawane. Przechodzi do tej samej sieci - i wszystko, co uzyskałeś w swoim życiu, twoja osobowość, przez co przeszedłeś, kumuluje się. Stephen Hawking również zrozumiał, że nasza świadomość dodaje się do struktury wszechświata. Jesteśmy budulcem. Etapem na drodze.

Biolodzy powiedzą ci: bzdury, to wszystko to aktywność chemiczna i elektryczna w mózgu.

Pokaż mi dowód. Czy wiesz, że świadomość to powód największej debaty w nauce? Nie potrafią jej określić, a istnieją zjawiska, których nie można wyjaśnić za pomocą aktywności elektrycznej w mózgu.

 

 

 

Ludzkość tutaj nie przetrwa

Przyznaję, że na tym etapie dyskusji trzymam już stronę Esheda. Jestem za nim w tej grze. Jestem gotowy i chętny, aby, gdy nadejdzie ten dzień, ponownie połączyć swój umysł z kosmicznym polem wszechświata - rezerwuję sobie miejsce obok świadomości należącej do Jerry'ego Seinfelda - i wraz z Eshedem z niecierpliwością oczekuję oficjalnego ogłoszenia współpracy z kosmitami - mało prawdopodobne by to przeszło, podobnie jak specjalne oświadczenie premiera, iż Eshed uważa, że Netanjahu nie ma dostępu do najbardziej poufnych informacji. "Większość krajów jest od nich izolowana" - mówi. "I tak jest lepiej."

Zbyt łatwo przychodzi nam - z pewnością tak sugeruje poprzedni akapit - odrzucenie większości tez tej rozmowy jako lekkich urojeń, ale Eshed nadal pozostaje tą osobą, która zgromadziła w swoim życiu wiarygodny i dość imponujący dorobek. Od służby z rekrutem Netanjahu ("Mogę opowiedzieć ci o rzeczach, które cię powalą") po rozmowy z Elonem Muskiem ("On jest geniuszem. Usiądź z nim, możesz poczuć się trochę jak ze mną - jest taki trochę szalony, ale żyje tymi rzeczami, a jego firma, 'SpaceX', powiązana jest ze sprawą kosmitów") - Eshed starał się, szczególnie w sferze swoich zainteresowań, stać obiema nogami na ziemi. "Nie jestem naukowcem zajmującym się kosmosem, jestem technologiem kosmicznym." - wyjaśnia.

Nie żeby nie chciał zapłacić za własną wyprawę poza atmosferę. W rzeczywistości, jak mówi, był jednym z kandydatów na pierwszego izraelskiego astronautę, ale ostatecznie wybrano Ilana Ramona, który "miał mnie zastąpić po powrocie na stanowisku szefa programu kosmicznego bezpieczeństwa i pozwolić mi wrócić na uczelnię.

Z perspektywy czasu prawdopodobnie jesteś zadowolony, że nie poleciałeś.

Nie, jestem bardzo rozczarowany. Słuchaj, ludzkość tu nie przeżyje, a jeśli ktoś nie zadba o środowisko, daję nam mniej niż 50 lat. Ludzkość umrze - mam nadzieję, że oni (Eshed wskazuje na sufit) nie pozwolą na to. Tęsknimy za kosmosem, aby się dowiedzieć, skąd przyszliśmy i dokąd zmierzamy.

Ale w turystyce kosmicznej po prostu zostajesz podniesiony na wysokość stu kilometrów, a potem wracasz. Co jeszcze można tam robić?

Twoja świadomość się zmienia. Jeśli wyjdziesz w kosmos, wrócisz odmieniony. Twoje spojrzenie na świat zmieni się. Zapytaj dowolnego astronautę, który tam był.

Zazdrościsz Eytanowi Stibbe'owi?/przyszły drugi izraelski astronauta, multimilioner, były pilot wojskowy/

Jest wspaniałym facetem, ale stało się tak, że wzięli i naznaczyli go w bibistyczny sposób /prawdopodobne nawiązanie do bibizmu, ideologii wyborców Binjamina Netanjahu/. Pojawił się i powiedział: 'Chcę tego i jestem gotów zapłacić.' Przed nim było już pięciu amerykańskich miliarderów, którzy wylecieli w kosmos. On tylko chciał przeżyć to doświadczenie. Serce mnie zabolało.

Czy turystyka kosmiczna jest w ogóle kwestią naukową?

Nie, skończy jako hobby dla bogatych. O wiele bardziej interesujące jest wydobywanie materiałów z asteroid - są tam drogie surowce w ogromnych ilościach, złoto i platyna, które u nas są głęboko ukryte w ziemi, a na asteroidach leżą na powierzchni. Bierz, co chcesz. Elon Musk i Jeff Bezos już to planują. To będzie nowa gorączka złota.

Co jeszcze wydarzy się w następnej dekadzie?

Szacuję, że komputery kwantowe osiągną poziom, który przekroczy ludzkie możliwości w zakresie świadomości. To będzie nadświadomość, one będą mądrzejsze od nas i staną się znacznie bardziej znaczące niż teraz. A możliwości komputerów przyspieszą rozwój świadomości człowieka - zatrzymamy się z całą małostkowością oraz z Miri Regew /izarelska polityk/ i popatrzymy w jakim kierunku chcemy się rozwinąć. Jeśli zrozumiesz, że twoja świadomość buduje układ wszechświata, to powiesz: 'O co mam się kłócić? Wnoszę swój udział, postęp, w końcu jestem częścią tkaniny.' Wierzę, że ludzkość przestanie działać małostkowo, a jej poziom wzrośnie. Za dziesięć lat zobaczymy inną świadomość.

Obecnie sprawy wydają się iść w przeciwnym kierunku, ze zróżnicowanymi sieciami społecznościowymi i wszystkim innym.

To jest chwilowe. To jak szalka Petriego z problemami, które należy zneutralizować. Nauka musi dostać szansę aby zadziałać. Dziś jest ona jedyną rzeczą, która utrzymuje nas przy zdrowych zmysłach.

 


On sam kontynuuje badania, doradza i współpracuje z Centrum Nauki w Herclijji, które przekazuje program naukowy do gimnazjów w sześciu peryferyjnych ośrodkach. Jego najstarsza córka stała się religijna ("w połowie swojego doktoratu" - Eshed oznajmia ze smutkiem), średni syn jest startupowcem, a najmłodsza córka, obecnie 39-letnia, pracuje w Filadelfii jako analityk rynku kapitałowego.

Przez taki stan rzeczy, dokładając do tego sytuację z koronawirusem, Eshed pozbawiony jest wizyt wnuków, a nie jest przyzwyczajony do tego rodzaju rozłąki. Żonaty po raz trzeci (dzieci są jego i pierwszej żony), Eshed niejednokrotnie tęskni, ale wierzy, że także tutaj nauka jest drogą do ocalenia.

- Teoria kwantowa mówi, że możesz być i tu i tam, a wiesz, co Einstein powiedział o teorii kwantowej? To najgłupsza rzecz mogąca się zdarzyć, ale działa - mówi. "A to oznacza również, że możemy manewrować w czasoprzestrzeni i kiedy siedzę tutaj z tobą, mogę również siedzieć z moją córką w Filadelfii. Wnukowie ciągle pytają, gdzie jest dziadek, a to pozwoli nam być tam, naprawdę tam, nie w hełmach rzeczywistości alternatywnej. I możesz przytulić swoją córkę, nawet jeśli jest w innym kraju. Prof. Michio Kaku (fizyk japońsko-amerykański, jeden z twórców teorii strun) powiedział: 'Będziemy w stanie skoczyć 400 lat do przodu, jak żaba.' Pomyśl o tym, co wydarzyło się zaledwie w ciągu ostatnich 50 lat: przez ile lat istniał Internet? Telefonia komórkowa? A teraz pomyśl o 400-letnim skoku.

Raanan Shaked

4.12.2020



     

Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

poprzednie wiadomości:

UFO - TEMATY

Śr, 16 gru 2020 06:12

UFO: TAJEMNICA ŚWIATEŁ NAD DOLINĄ HESSDALEN (NORWEGIA)

Norwescy naukowcy od lat głowią się nad rozwiązaniem zagadki tajemniczych świateł obserwowanych nad doliną Hessdalen w środkowej Norwegii. Od 1983 r. niebo nad doliną jest pod stałą obserwacją. Jest tam prawdopodobnie jedna z najciekawszych i najbardziej udowodnionych stała manifestacja UFO na świecie. czytaj dalej

Czw, 10 gru 2020 08:54

OBCE ISTOTY Z INNYCH PLANET PRZYBYWAJĄ NA ZIEMIĘ NIE TYLKO W POJAZDACH UFO, ALE TAKŻE W… LUDZKICH CIAŁACH

Na Ziemi pojawiają się przedstawiciele obcych, wyżej rozwiniętych cywilizacji, ale nie używają do tego wyłącznie pojazdów zwanych przez nas UFO. Wcielają się w ludzkie ciała i spędzają całe życie jako ludzie, aby pomóc Ziemi przejść przez punkt krytyczny w jej historii. Wśród gwiezdnych podróżników z wyższych światów pojawiają się także prawdziwe potęgi. Nazywamy ich 'mistrzami z gwiazd'. czytaj dalej

Czw, 26 lis 2020 13:48

PRZELOT DZIWNEGO OBIEKTU UFO ZAREJESTROWANY Z KAMERY DRONA

Obiekt porusza się błyskawicznie i przypomina długi pręt. Czytelnik serwisu FN przysłał film pokazujący przelot Niezidentyfikowanego Obiektu Latającego, który zarejestrowała kamera jego drona. Miało to miejsce na polu w miejscowości Boże 8 listopada 2020 roku. czytaj dalej

Pt, 6 lis 2020 03:28

UFO NAD CHINAMI - 30 października 2020

Zdjęcie pokazuje Niezidentyfikowany Obiekt Latający, którego przelot był obserwowany przez tysiące świadków nad chińskim miastem Shuangyashan w prowincji Heilongjiang  ok. 22:05 30 października 2020. UFO silnie opalizowało jasnym światłem i wydawało się ciągnąć za sobą smugę światła. czytaj dalej

Czw, 15 paź 2020 04:21

BLISKIE SPOTKANIA Z UFO: ŚLADY POZOSTAWIONE PRZEZ OBCYCH LUB… IMPLANTY W CIAŁACH UCZESTNIKÓW CE III

Pobyt na statku obcych istot z UFO nie oznacza tylko mniej lub bardziej zatartych wspomnień lub wprost luk w pamięci. Bardzo często uczestnicy CE III mają nie tylko dziwne ślady na ciele, ale także małe urządzenia nadawczo-lokalizujące zwane implantami. Są one niezwykłą pamiątką pozostawioną przez UFO w ciałach uczestników CE III. czytaj dalej

Pon, 5 paź 2020 22:28

OBCE CYWILIZACJE O ZIEMI: DRAMATEM LUDZKOŚCI JEST WASZ STOSUNEK DO ZWIERZĄT

Zabijamy ich, traktujemy jak ‘inwentarz’/żywe przedmioty, który można bestialsko pozbawić życia, zjeść, a skóry pociąć na płaty i także wykorzystać w produkcji butów czy innych przydatnych rzeczy. Istoty przybywające w pojazdach UFO na Ziemię w czasie rozmowy z ludźmi poruszają ich temat w sposób świadczący o tym, że uwolnienie naszych mniejszych braci z golgoty cierpienia jest kluczem do uratowania Ziemi. czytaj dalej

zobacz archiwum...

  www.nautilus.org.pl    English version    Kanał RSS

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.